30. Ulica – Fahrenheit 451

Klaudia Chwastek
30. Ulica – Fahrenheit 451

Tegoroczny Festiwal Teatrów Ulicznych ULICA dobiegł końca. Trzydziesta edycja tego festiwalu skupiona była wokół tematu ludzi, którym zabroniono czytać książki, tym samym nawiązując do powieści Ray’a Bradbury’ego Fahrenheit 451.

Podczas jubileuszowej trzydziestej ULICY mogliśmy zobaczyć ponad 200 wykonawców z różnych krajów, tym samym mogliśmy oglądać ponad 80 wydarzeń artystycznych. Spektakle można było oglądać nie tylko w centrum miasta, ale także na innych krakowskich placach oraz w Alwerni, Tarnowie i Oświęcimiu.

Całość rozpoczęła rewelacyjna parada uliczna Odyseja ku nowym brzegom, która przykuła uwagę przechodniów, angażując ich do podążania śladem artystów przez cały Rynek Główny i tym samym rozpoczynając trwający do niedzieli festiwal.

W tym roku mogliśmy podziwiać jeszcze bardziej spektakularne widowiska, angażujące ludzi, przestrzeń i nie tylko. I choć niektóre spektakle mogliśmy już oglądać wcześniej, uległy one modyfikacjom, wciąż stanowiąc niezłe show. Wystarczy przypomnieć sobie Estra&Andro Krakowskiego Teatru Tańca.

Było coś zarówno dla dużych i małych. Widowiskowe, spektakularne, jednak mimo wszystko ten motyw przewodni był istotny. Czy palenie książek to sztuka? Nie, to po prostu palenie książek, jednak mające bardzo istotny wymiar. Bo jaki byłby świat bez dzieł Mickiewicza, Sienkiewicza, Fredry? Płonący Pan Tadeusz na płycie Rynku Głównego wywołał poruszenie. Zwłaszcza, że pomnik wieszcza patrzył na to wszystko z drugiego końca płyty. Jednak w jaki inny sposób poruszyć widzów, skłonić ich do tego, by jednak sięgnęli do literatury?

Najważniejszym wydarzeniem był jednak F451, czyli 24-godzinne przedstawienie plenerowe teatru KTO, które angażowało wielu twórców i z pewnością zwracało uwagę przechodniów. Opis czwartej części F451: Teatr jest po to, aby nigdy w rzeczywistości taki stos (z płonącymi książkami) nie mógł naprawdę zapłonąć. Jest ostrzeżeniem, jest krzykiem zagrożonego Słowa. Jest – Słowem. Słuchajmy go. „Na początku było Słowo” – mówi jedna z Ksiąg. Teraz i zawsze, i na końcu – jest i będzie Słowo. Jeśli go nie utracimy, nie zatracimy i nie stracimy… jest chyba najbardziej wymowny. Po to była bowiem ta ULICA, po to jest teatr. By zwracać uwagę na sprawy istotne. By ocalać od zapomnienia. Z jednej strony mieliśmy wielkie widowiska, wspaniałe pokazy, z drugiej jednak istotny problem, który mimo wszystko potrafił poruszyć.

This slideshow requires JavaScript.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy