Błękit

Klaudia Chwastek
Błękit

Błękit Mai Lunde to druga książka tej autorki. Po wielkim sukcesie Historii Pszczół pisarka powraca z kolejną książką, tym razem o wodzie. Jednak podobieństw do jej debiutu jest całkiem sporo, bowiem znowu mamy kataklizm i degradację środowiska naturalnego.

Historia Pszczół wydana przez Wydawnictwo Literackie w 2017 roku tyczyła się częściowo pszczół – to one były tłem dla powieści, a tym samym to w ten sposób objawiała się klęska ekologiczna. W Błękicie znowu mamy klęskę, tym razem związaną z brakiem wody. Lunde pokazuje nam tutaj dwie płaszczyzny czasowe – z 2017 i 2041 roku. Jest to kolejne podobieństwo do Historii Pszczół, tam bowiem mieliśmy akcję powieści dziejącą się w latach 1852, 2007 i 2098. Dodatkowo mamy narracje z dwóch różnych perspektyw: Signe i Davida, do czego autorka już nas przyzwyczaiła w swojej poprzedniej książce.

Lunde bardzo upodobała sobie te wizje post-apo, klęski ekologicznie. Najpierw kwestia pszczół, brak owoców, w tym przypadku mamy brak wody i podążanie za nią – przynajmniej w narracji Davida, która dzieje się w 2041 roku. To on wraz z jedenastoletnią córką udaje się na północ w poszukiwaniu wody i jedzenia.

Muszę przyznać, że nieco trudno tym razem mi się czytało powieść Lunde. Może dlatego, że nie wciągnęła mnie ona w pełni. Jednak zdecydowanie to bardziej narracja Davida była dla mnie interesująca: jego walka o przetrwanie dla siebie i córki, jego poszukiwania żony i syna oraz próba normalnego życia, co w świecie klęski nie jest łatwe. I chociaż Signe i Davida coś jednak łączy, mimo że ich życie toczy się w dwóch różnych przestrzeniach czasowych, to jednak dla mnie były to zupełnie różne historie. Moim zdaniem nie poznaliśmy tych bohaterów aż tak, by ich historie nas wciągnęły. Trzeba jdnak przyznać, że Lunde pisze swoje powieści w bardzo interesujący sposób, pomysłowy, a tym samym wpisuje się w to, co bez wątpienia nas dotyczy, a czym nie przejmujemy się na co dzień. Autorka patrzy na świat przyszłościowo i stara się to ująć w swoich powieściach, jako pewnego rodzaju przestrogę przed tym, co może się wydarzyć. Dodatkowo pokazuje relacje międzyludzkie i, tak po prawdzie, momentami to one wychodzą na przód i stają się najważniejsze. Te zawiłości w relacjach międzyludzkich są ukazywane przez pisarkę w teoretycznie prosty sposób, jednak, jak każdy z nas wie, relacje międzyludzkie, a zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, nie są łatwe.

Błękit okazuje się być nieco podobny do Historii Pszczół, jednak to zupełnie inna opowieść, mimo że Lunde stosuje wypracowane przez siebie schematy. Dla mnie Historia Pszczół była nieco bardziej ciekawsza, choć Błękit też ma coś w sobie, co może zainteresować czytelnika.


Błękit

Maja Lunde

Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2018

Okładka: twarda

Liczba stron: 427

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

MAGNIFIER – portal społeczno-kulturowy

[…] dla Was konkurs! Do wygrania powieść Mai Lunde pt. Błękit. Autorka ponownie sięgnęła w swojej twórczości do tematyki kataklizmu i degradacji środowiska […]