BÓG – HONOR – OJCZYZNA… raczej nie

Klaudia Chwastek
BÓG – HONOR – OJCZYZNA… raczej nie

BÓG HONOR OJCZYZNA… Trzy jakże ważne wartości, dla których ludzie jeszcze nie tak dawno potrafili zginąć. Dzisiaj… Czy któraś z tych wartości jest jeszcze ważna?

W ostatnią niedzielę miałam okazję wysłuchać dosyć interesującego kazania. Ksiądz nie zanudzał, a z sensem mówił o Bogu, Honorze i Ojczyźnie, jako o wartościach, za które jeszcze nie tak dawno ludzie w naszym kraju ginęli. Biorąc pod uwagę dwa ostatnie miesiące, było kogo wspominać. Najpierw Powstanie Warszawskie – ludzie ginęli za swoje miasto, za swoją ojczyznę. Potem rocznica wybuchu II wojny światowej… Ale czy dzisiaj bylibyśmy w stanie, tak jak nasi przodkowie, oddać życie za powyżej wymienione przeze mnie wartości?

BÓG
Trzeba przyznać, że wiara katolicka w Polsce nadal ma mocną pozycję, nie tak jak u naszych zachodnich sąsiadów – choć coraz częściej ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć. Każdy ustala swoje zasady i w nie wierzy. Więc nie ma za co oddawać życia, poświęcać się, bo wiara już nie jest tak istotna, jak była jeszcze kilkanaście lat temu.

Mamy ciągły dostęp do informacji, wiemy jak mają się sprawy w Kościele i nie potrzebujemy nikogo do interpretacji tego, co się dzieje, bo sami potrafimy wyciągnąć wnioski i wyrobić własne zdanie. Nie wszystkie informacje, które do nas docierają za pomocą różnych mediów, są pozytywne. A inną kwestią jest oddzielenie wiary od Kościoła jako instytucji. To, co było sacrum już nie jest w centrum zainteresowania. Ważniejsze jest profanum.

HONOR
Honor czyli poczucie godności osobistej. Nasze dobre imię. Czy jest dzisiaj aż tak ważne jak kiedyś? Dzisiaj podążamy za innymi wartościami. Ważniejszy jest dla nas pieniądz i kariera osobista. Co innego stawiamy na pierwszym miejscu. „Sprzedajemy się”, a niektórzy do tego dążą po trupach do celu. Czy warto? Pewnie różnie z tym bywa. Jedni nie mają problemu z poświęceniem swojego dobrego imienia, by coś zyskać.

A czy jesteśmy honorowi? Zachowujemy się zgodnie z zasadami moralnymi? Znamy swoją wartość? To wszystko schodzi na dalszy plan, bo ważniejsze jest co innego. A w głowie każdy z osobna ustala własny moralny dekalog.

OJCZYZNA
Jaka jest nasza ojczyzna, każdy widzi i doświadcza na własnej skórze. Cześć jeszcze została, część już wyemigrowała – za chlebem i lepsza pracą, a właściwie nie lepszą, a po prostu pracą. A w obecnej chwili, jak i inne kraje europejskie, stoimy przed obliczem przyjęcia uchodźców. Przed naszym krajem stoi trudne zadanie. Szkoda tylko, że to nie my – szarzy obywatele – będziemy podejmować decyzje, tylko inni nam narzucą swoją wolę.

Wiele nam się w naszym kraju nie podoba. Narzekamy, marudzimy, czasami i protestujemy. Narzekamy na polityków, których bądź co bądź sami wybraliśmy. Z kolei nasz patriotyzm niewiele ma wspólnego z prawdziwym patriotyzmem, bo na 11 listopada więcej nienawiści, niż miłości do ojczyzny.

Te podstawowe wartości znacznie uległy zmianie i to na przestrzeni tak naprawdę niewielu lat. Jako naród byliśmy doświadczeni niejedną wojną, a nasi przodkowie oddawali życie za nasza ojczyznę. Dzisiaj mało kto byłby w stanie to zrobić. Priorytety się zmieniły.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy