Byłbym zapomniał…

Klaudia Chwastek
Byłbym zapomniał…

Autobiografie aktorów potrafią być niekiedy bardzo ciekawe, a może nie tyle ciekawe, co czasami śmieszne, zwłaszcza, gdy książka opiera się głównie na przytaczaniu anegdotek z planów filmowych i desek teatralnych. Tak jest między innymi w przypadku Cezarego Pazury, który w swojej książce Byłbym zapomniał… przytacza wiele takich historii.

Tym razem, zamiast po tradycyjną książkę, sięgnęłam po audiobook. Nigdy jakoś nie byłam przekonana do takiej formy, bowiem ogromnie cenię tradycyjne książki, w których przewracanie kolejnych stronic jest pewnego rodzaju rytuałem, przynajmniej w przypadku niektórych książek. Muszę jednak przyznać, że wybranie książki Pazury w wersji do słuchania było wyborem niezwykle trafnym, bowiem Cezary Pazura sam ją czyta, a – co za tym idzie – nadaje niesamowity charakter słowom, które sam pisał.

W Byłbym zapomniał… zaczynamy od dzieciństwa małego Czarusia i tego, jakie przygody go spotykały, gdy był małym chłopcem. Muszę przyznać, że słuchało się tego niezwykle ciekawie, bowiem te jego przygody okazały się być nieco zwariowane, a równocześnie autor nadał im dużą wartość sentymentalną. Tak samo zresztą jest w przypadku dalszych jego historii życiowych – może i nieco podkoloryzowanych, sami przecież lubimy ubarwiać nasze życie. Jednak w tym wszystkim jest sporo humoru.

Czasami, idąc ulicą i słuchając kolejnych rozdziałów książki czytanych przez Cezarego Pazurę, miałam momenty, w których musiałam się powstrzymywać, by nie wybuchnąć gromkim śmiechem. Oczywiście, śmieszne historie śmiesznymi historiami, ale duże znaczenie miało bez wątpienia to, że sam autor czyta te słowa, bowiem w ten sposób nadawał słowom odpowiednie znaczenie, intonował w odpowiedni sposób czy wcielał się w różne postacie.

Niektóre z historii przytoczonych w książce znałam już wcześniej, bo zdarza mi się czasami obejrzeć filmy Pazury na YouTubie. Sporą część książki poświęca swojemu życiu filmowego, nie brak więc różnych anegdotek z planów filmowych, spotkań z kolegami-aktorami czy podróży na kolejny występ. To jest niezwykle barwna strona tej opowieści. Jeśli ktoś lubi poznawać tego typu historie, bez wątpienia powinien sięgnąć do książki Pazury. Jednak sporą część zajmuje również jego życie prywatne, jego problemy w dzieciństwie czy nawet teraz i niekoniecznie są to pozytywne momenty, także nie wszystkie historie powinny ujrzeć światło dzienne. Słuchało się niektórych momentów dziwnie, jednak patrząc na to całościowo, słuchało się tego niezwykle uważnie.

Pazura umie opowiadać historie, nadawać im sens i wychodzi na to, że poza sceną, w formie słowa pisanego, również to potrafi. Potrafi robić tak, by to bawiło, by wpływało w „jakiś” sposób na czytelnika. To było przyjemne, lekkie, zabawne. Pazura zresztą miał też o czym opowiadać, bo to aktor, który ma wiele znaczących ról filmowych, ale także życiowo przeszedł całkiem krętą drogę. Dlatego jeśli ktoś lubi Cezarego Pazurę, czy to za jego kabarety, czy za role filmowe, myślę, że powinien sięgnąć po tę książkę – czy to w formie papierowej, czy w formie do słuchania – bo to jest po prostu przyjemna lektura.


Byłbym zapomniał…

Cezary Pazura

Audiobook

Czas trwania: 09:26:55

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy