Central Park

Klaudia Chwastek
Central Park

Książka Guillaume Musso Central Park leżała dosyć długo na mojej półce. Jakoś nie potrafiłam się za nią zabrać. Jednak wraz z wakacjami, przyszedł czas na nadrabianie zaległości. I muszę przyznać, że ta pozycja nieco mnie zaskoczyła.

Nie znałam wcześniej nic tego autora, nie miałam okazji nic wcześniej przeczytać, więc ciężko będzie porównać jego książkę, to innych jego publikacji. Jednak akcja mnie wciągnęła, ciekawie się to czytało i to w miarę w napięciu. Cały czas byłam przekonana, że dojdzie do rozwiązania tej kryminalnej zagadki. Bowiem gdy dwoje ludzi budzi się na ławce w parku, do tego skuci kajdankami, bez żadnych dokumentów, wniosek może być tylko jeden – to lektura z jakimś morderstwem w tle, w każdym razie powieść kryminalna. I nagle przychodzi zaskoczenie i powiedziałabym, że ogromne, ale pozytywne zarazem. Lubię gdy czytana przeze mnie lektura tak potrafi zaskoczyć. I chociaż można uznać, że cała fabuła jest momentami naciągana, to bardzo przyjemnie się to czyta.

Musso pisze lekko, w miarę zwięźle. Główny bohaterem jest Alice. Musso postanowił stworzyć silną kobietę, ale tylko z pozoru. Wraz z pochłanianiem kolejnych stron, okazuje się, że wiele wycierpiała, a te cierpienia nie mają końca, co Musso przedstawia nam w końcówce książki. I chociaż mamy przez większość książki kryminalną historię, okazuje się, że to wcale nie ona jest najważniejsza. Jest również i Gabriel – towarzysz Alice. To ciekawa postać, chociaż moim zdaniem nie poznajemy go aż tak dobrze jak główną bohaterkę. Tym bardziej jego postawa na końcu książki może nieco zaskakiwać. To bohater dziwny, który zaskakuje, który dziwi i momentami pasuje jak pięść do nosa, jednak chyba w tym jest urok tego bohatera – że w tej historii, jest trochę oderwany od rzeczywistości i nijak do niej pasuje, w kontekście fabuły oczywiście.

Central Park  to lekka i przyjemna lektura, która nie wymaga wielkiego zaangażowania, ale potrafi umilić czas na jeden wieczór. I chociaż jest to historia nieco zagmatwana, wszystko jest dobrze skonstruowane, nie miesza się, a w efekcie końcowym otrzymujemy odpowiedź na wszystkie dziwne sytuacje, które mają miejsce. Chociaż tytuł nie jest zbytnio adekwatny do tego, co się dzieje, bo tam się wszystko zaczyna, ale nic poza tym nie ma miejsca w największym nowojorskim parku. Mimo wszystko jeśli ktoś szuka czegoś w miarę lekkiego, to Central Park jest godny polecenia, a ja myślę, że sięgnę po inną twórczość tego autora.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy