Cień geniusza

Tomasz Jakut
Cień geniusza

Ostatnimi czasy strasznie mi się nudziło, więc po raz kolejny sięgnąłem do mojej biblioteczki kryminalnej. Tym razem wyszperałem książkę mało znanego autora, Georgesa Simenona. Czy było warto?

Książka opisuje przygody komisarza Maigreta i należy do całej serii dotyczącej perypetii tego paryskiego gliniarza. Niemniej było to moje pierwsze spotkanie z tym panem i nie zanosi się na to, żeby w najbliższym czasie było jakieś inne. I to nie bynajmniej dlatego, że książka mi się nie podobała. Po prostu… to jedyna książka Simenona w mojej domowej biblioteczce. A że nie mam za bardzo czasu, żeby chodzić po księgarniach czy – o zgrozo! – bibliotekach, to muszę zadowolić się tym, co mam pod ręką.

Pierwsze wrażenia z mojej strony były, przyznać muszę, bardzo niedojrzałe, prymitywne i wręcz ocierające się o wulgarność (O, inspektor Dupeu, hłe-hłe…). A wszystko z powodu francuskich nazw nazwisk, których – rzecz jasna – w tej książce bardzo dużo. Z jednej strony przeszkadzało mi to nieco w lekturze (z powodu moich prymitywnych wokalizacji co ciekawszych nazwisk), z drugiej zaś – powodowało, że lektura stawała się bardziej egzotyczna, niczym rękopis znaleziony w wan ruinach miasta Inków. Dzięki temu Maigret uniknął porównań do jakże swojskiego Poirota.

Niemniej muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie, aby akcja tej książki rozgrywała się gdzie indziej niż w Paryżu. Ekskluzywne kurtyzany, drogie apartamenty w starych kamienicach, wszędobylskie kawiarnie i ubodzy muzycy kochający się w ekskluzywnych kurtyzanach to raczej nie to, czego oczekujemy po Londynie czy innej europejskiej stolicy, w której nie stoi zbyt wysoka metalowa wieża. Dodajmy do tego dziwną sieć zależności seksualnych, i nie tylko, pomiędzy zatrważająco dużą liczbą kobiet a pewnym szanownym (i szanowanym) profesorem medycyny. I właśnie ta wielka sieć dziwactwa i dziwności jest głównym motorem napędowym całej akcji, gdy okazuje się, że wszystkie kobiety wiedzą wszystko o sobie, a jedna z nich ginie. A w samym centrum znajduje się on – prawdziwy geniusz kardiochirurgii, człowiek, który uratował setki ludzkich istnień i równocześnie człowiek, dla którego inni są wyłącznie mówiącymi zlepkami komórek…

I w sumie książka Simenona to nie jest kryminał w tradycyjnym sensie tego słowa. To niezwykłe studium człowieka – geniusza i socjopaty. Studium pokazujące nie tylko jego niezwykle wysublimowaną psychikę, ale także wpływ, jaki wywiera na wszystkich innych. Wpływ, któremu nie może oprzeć się nawet opanowany do granic możliwości Maigret. I właśnie dlatego to taka dobra książka. Bo w cieniu geniuszy zwykle dzieją się najstraszniejsze rzeczy…


G. Simenon
Pomyłka Maigreta
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 1981
Wydawnictwo: Spółdzielna Wydawnicza „Czytelnik”
Okładka: miękka
Stron: 155

Tomasz Jakut

W niektórych kręgach znany bardziej jako Comandeer. Nadmiernie owłosione indywiduum zajmujące się dwiema całkowicie sprzecznymi ze sobą dziedzinami życia, jakimi są pisanie i programowanie. Przez jednych wyklinany jako zbytni konserwatysta w sprawach czystości kodu, przez drugich wskazywany jako przykład nieustannego narzekania przy pomocy pióra. Wiecznie niezadowolony i gotowy do krytykowania wszystkiego, co można skrytykować. Nic zatem dziwnego, że w Magnifier przypadła mu rola korektora…

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy