Czego uczą nas umarli

Klaudia Chwastek
Czego uczą nas umarli

Kryminalne zagadki lubi chyba większość z nas. Jakaś tajemnicza zbrodnia, rozwikłanie zagadki, kto zabił… A może to, w jaki sposób ktoś został zabity? Mnie zawsze interesowała praca patologa. W zasadzie archeologa czy antropologa także, bo ustalenie jak zginął ktoś wiele lat temu, to też nie lada wyczyn. Dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po publikację „Czego uczą nas umarli” autorstwa Philippe’a Charliera.

I rzeczywiście, otrzymujemy masę ciekawostek, tajemniczych śmierci. Autor zabiera nas najpierw do starożytności, by stopniowo zbliżać się do współczesności. Jak zginęła Joanna d’Arc? Robespierre? Henryk IV? To wszystko jest. Tyle że czytając, mam poważne problemy z określeniem, dla kogo ta książka jest. Dla naukowców? Studentów archeologii czy antropologii? Patologów? Czy może dlazwykłego śmiertelnika o określonych zainteresowaniach?

„Zbiór przypadków opisanych w niniejszej książce obejmuje bardzo szerokie spektrum historyczne, od prehistorii po wiek XIX. Nie zostały one dobrane przypadkowo: mają jeden punkt wspólny – metodę badawczą, która polega na przeanalizowaniu szczątków kostnych z perspektywy medycznej po to, by w obiektywny sposób odtworzyć stan zdrowia, wykonywane zajęcia i przyczynę zgonu żyjących niegdyś ludzi” – czytamy w epilogu.

I tak rzeczywiście jest. Rozbieżność czasowa bardzo duża, do tego liczne przypadki. Jednak o niektórych osobach autor pisze na niespełna dwóch stronach i od razu przechodzi do kolejnej postaci. Ciężko na dwóch stronach zgłębić historię, życiorys, czas, kiedy ta osoba żyła i w jakich okolicznościach zmarła, by było to rzetelnie zrobione. Zwłaszcza, że jeśli ktoś nie ma specjalistycznej wiedzy, nie zrozumie nazw chorób czy sposobu badania. Można powiedzieć – przypisy… tylko że znajdują się one na końcu każdego rozdziału, a tam znowu wytłumaczenie, do jakich elementów kultury autor nawiązuje i się odwołuje. I o ile autor mógł założyć, że czytelnik będzie już miał jakąś wiedzę sięgając po tę książkę, to jednak nie wszystko jest jasne. Ubolewam nieco nad konstrukcją tej książki, bo chciałam jednak nieco poszerzyć swoja wiedzę. I owszem, w pewnym sensie ją poszerzyłam, ale były także braki, które uniemożliwiły mi zrozumienie wszystkiego.

Natomiast bardzo mnie zainteresował jeden z załączników, znajdujący się na końcu książki, a dotyczący antropologii fizycznej i ryzyka zakażenia. Bo w końcu, gdy ktoś prowadzi jakieś badania, zwłaszcza na np. mumiach, osoba taka jest narażona na różne bakterie lub wirusy. Czy istnieje ryzyko zarażenia się nimi? Autor opisuje różne przypadki. Zaś kolejny załącznik tyczy się etyki – czy można upubliczniać badania lekarskie osoby, która zmarła np. 300 lat temu? Jest to z pewnością ciekawy temat, nieco na czasie i taki, który można interpretować na wiele sposobów. Zwłaszcza, że w przypadku osób żyjących bywa z tym różnie, a co dopiero ze zmarłymi, którzy żyli wiele lat temu, a są ciekawym przypadkiem badawczym.

„Czego uczą nas umarli” to pozycja bardzo ciekawa, która pozwoli nam zgłębić nieznane. Niestety ma parę niedociągnięć, które nieco burzą całościowy odbiór. A szkoda. Jednak z pewnością, jeśli kogoś interesują zbrodnie sprzed lat i ciekawe przypadki medyczne, to książka jest dla niego.


Czego uczą nas umarli

Philippe Charlier

Wydawnictwo: Esprit

Rok wydania: 2015

Liczba stron: 272

Okładka: miękka

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy