Dobry Adres – Pies Pianista

Paulina Kosowska
Dobry Adres – Pies Pianista

Kolejny lokal z serii Dobry Adres kazał na siebie długo czekać. Mam nadzieję, że się stęskniliście, bo mam dla was pyszne miejsce. Pies Pianista to dzisiejszy kulinarny typ.

Tuż obok Starego Kleparza, prawie w centrum miasta, a jednak nieco na uboczu. W starej kamienicy znajduje się bardzo pyszne miejsce. Pierwsze skojarzenie po wejściu do lokalu? Chyba jestem we Francji, a dokładniej w Bretanii. Pies Pianista, bo o tym lokalu mowa, pojawił się na kulinarnej mapie Krakowa w sierpniu 2014 roku. Moim sercem zawładnął od pierwszego wejrzenia. Bo nie spotkałam do tej pory miejsca z Galattes, czyli naleśnikami gryczanymi.

Przyjemne jasne wnętrze, jedynymi kolorowymi akcentami są talerze na ścianie i ozdobne, różnobarwne płytki składające się na bar i ukrywające mini kuchnię. W ciągu dnia wnętrze wypełnia światło dzienne śmiało biegając po stolikach. Lokal jest niewielki, ale klimat wręcz niepowtarzalny i według mnie tworzy go pyszne jedzenie, które serwuje. Wnętrze wypełnia dobra muzyka, która jest tłem do smakołyków.

Co grają u Psa Pianisty? Przede wszystkim naleśniki, bardzo pożywne, oryginalne i podane w smakowity sposób. Wspomniane wcześniej Galattes, czyli zrobione z mąki gryczanej i są bardziej wytrawne. Słodką i bardziej znaną nam odmianą są Crepes, wykonywane z ciasta z mąki pszennej ze słodkimi dodatkami, cukier, cynamon, nutella czy banan. Prócz tego w menu znajdziecie omlety, sałatki, zestawy obiadowe czy śniadaniowe. Świeże produkty to przepis na sukces tego miejsca. Wszystko co dostajemy przygotowywane jest niemal na naszych oczach. Lokal serwuje także pyszną kawę prosto z krakowskiej Karmy.

Ja miałam ogromną przyjemność skosztowania Galattes z ementalerem, szynką i jajkiem. Ciekawy smak, idealna kompozycja, bardzo cieniutki, chrupiący naleśnik. Jeden Galattes to całkiem spora porcja, jak na niewielką kobietę, ale to duży plus! Bo z lokalu na pewno nie wyjdziemy głodni. Idealne miejsce na obiad z przyjaciółką, miejsce do pracy lub nauki dla miłośników spędzania czasu poza domem. Osobiście polecam miejsce przy oknie, można z niego podglądać przemieszczających się po Kleparzu ludzi, bo to dosyć osobliwe miejsce.

Ja wrócę do Psa Pianisty pewnie jeszcze nie raz. Was zachęcam do wizyty na Kleparzu, warto!

Pies Pianista
ul. Paderewskiego 4

[nggallery id=19]

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy