Historia Mademoiselle Oiseau

Klaudia Chwastek
Historia Mademoiselle Oiseau

Sięgając po Historię Mademoiselle Oiseau przenosimy się w czasie… ale nie do Paryża sprzed wieków, ale do naszego dzieciństwa i pozostajemy zauroczeni tą historią, a już szczególnie ilustracjami.

Fot. Klaudia Chwastek,
Historia Mademoiselle Oiseau, Wydawnictwo Literackie

Pierwsze, co zwraca naszą uwagę, to pięknie wydanie. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo zauroczyła mnie jakaś książka swym wyglądem. Niesamowicie piękna oprawa, do tego cudowne grafiki i rysunki w środku, które momentami odrywają od czytania, tylko po to, by się im dokładnie przyjrzeć, pooglądać, wręcz obejrzeć historię, a nie ją czytać.

Prace Lovisy Burfitt zachwycają także i duże dziewczynki, tymi niesamowitymi kreskami i kolorystyką tej książki. Burtiff świetnie zilustrowała całość, do tego stopnia, że momentami to właśnie te ilustracje przyciągały większą uwagę, aniżeli opowiadanie o Mademoiselle Oiseau.

Historia Mademoiselle Oiseau

Fot. Klaudia Chwastek,
Historia Mademoiselle Oiseau, Wydawnictwo Literackie

Można by rzec, że to książka tylko dla małych dziewczynek… jednak nie tylko. Ta historia pozwala nam się przenieść do naszego własnego dzieciństwa, oderwać się od rzeczywistości.

Najpierw poznajemy osobliwą Mademoiselle Oiseau, jej koty, zwyczaje, które są naprawdę… dziwne. Mieszka w Paryżu na ostatnim piętrze kamienicy. Piętro niżej mieszka dziewięcioletnia Isabella, która pewnego dnia myli mieszkania i zagląda do Mademoiselle. Od tego momentu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, wręcz absurdalne. Mimo to, ma się wrażenie, jakby to było coś całkiem normalnego. Wnikamy w świat tej opowieści. Przemierzamy kolejne ulice wraz z Isabellą i odwiedzamy Mademoiselle Oiseau, towarzysząc jej w życiu.

Historia Mademoiselle Oiseau

Fot. Klaudia Chwastek,
Historia Mademoiselle Oiseau, Wydawnictwo Literackie

Całość, może nie ma napięcia, nic spektakularnego się nie dzieje, nie ma zwrotów akcji, jednak zostajemy zainteresowani tą historią. Przyjemnie się ją czyta. W połączeniu z ilustracjami, wręcz samemu można stać się małą dziewczynką, która chciałaby wniknąć w świat wytworzony przez Mademoiselle Oiseau. Książka dla dzieci rządzi się swoimi prawami, dlatego ten brak zwrotów akcji nie przeszkadzał. Zwłaszcza, że ma pojawić się kontynuacja tego opowiadania. Jeśli Wydawnictwo Literackie ponownie w tak piękny sposób podejście do wydania książki, nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać, aż się pojawi.

 

Historia Mademoiselle Oiseau

Fot. Klaudia Chwastek,
Historia Mademoiselle Oiseau, Wydawnictwo Literackie

Zachwyt nad Historią Mademoiselle Oiseau pozostaje zaś na długo. I nie chodzi tu już bynajmniej o samą opowieść, ale właśnie o ilustracje. Nie da się wyrzucić z pamięci ot tak tych rysunków, grafik i przedstawienia Mademoiselle Oiseau, które przypominają wręcz kolejne szkice projektantów mody –  jej stroje, kapelusze przykuwają uwagę. Tak samo jak i pozostałe rysunki, które maja niesamowitą kolorystykę,i  nie pozostaje nic innego, jak tylko przeglądać je wciąż i wciąż.


Historia Mademoiselle Oiseau

Andrea de la Barre de Nanteuil

Ilustracje: Lovisa Burfitt

Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 135

Oprawa: twarda

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy