I to przeminie…

Klaudia Chwastek
I to przeminie…

Czasami są takie książki, o których właściwie nie wiadomo co myśleć. Bo w zasadzie nie ma im nic wielkiego do zarzucenia, ale jednak coś „nie gra”. Dla mnie taką książką jest I to przeminie Mileny Busquets.

Główną bohaterką tej, w zasadzie skromnej, powieści jest Blanca, która straciła właśnie matkę. W  zasadzie cała historia tyczy się właśnie tego. To jej przemyślenia, to jej tęsknota, to jej samotność… Równocześnie jednak bohaterka toczy swoje własne życie. Ma dzieci, przyjaciół… Mimo to po śmierci matki czuje się samotna.

Odnoszę wrażenie, że gdyby spojrzeć całościowo na tę książkę, to wydaje mi się ona nieco płytka, bardzo jałowa. Zwłaszcza w przypadku relacji Blanci z innymi ludźmi, jej rozmów. Niby seks, a jednak i on nie daje jej ukojenia takiego, jakiego potrzebuje. Mam wrażenie, że ta książka nabrałaby zupełnie innego wyrazu, gdyby została pozbawiona tego życia wśród ludzi. Bo wówczas przemyślenia Blanci nabrałyby sensu, wydałyby się bardziej zrozumiałe. Stałyby się bardziej logiczne, gdyby nabrały w całości formę takiego monologu wewnętrznego bohaterki. Tutaj ten monolog wewnętrzny był przepleciony z jej codziennością. I o ile zrozumiałe jest, że różne życiowe sytuacje kojarzą jej się z matką, to jednak tutaj to wypadało strasznie płytko. Co jak dla mnie wpływa jednak negatywnie na ocenę tej książki. W ogóle postać głównej bohaterki wydaje się taka nijaka. Nie jesteśmy w stanie jej ani polubić, ani nie. A nawet jeśli, to ja bym raczej jej nie polubiła. Momentami te jej przemyślenia są na wyrost. Może gdyby Blanca miała bardziej wyrazisty charakter, inaczej bym to odbierała.

Pod względem pozostałych elementów, czyli narracji, uważam, że książka jest poprawna. Czyta się szybko, choć ze względu na brak jakiejś porywającej akcji i przeżyć, które poruszają czytelnika, raczej nie tak szybko, jak można by się spodziewać. Nie jest to porywające dzieło, przynajmniej dla mnie. Książka jak książka. O której raczej można zapomnieć, że się przeczytało. Zaś tytuł wydaje się trafny – I to przeminie.


I to przeminie

Milena Busquets

Liczba stron: 190

Wydawnictwo Czarna Owca

Rok wydania: 2016

Okładka: miękka

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier, która trzyma wszystko i wszystkich w ryzach. Ambitna i niebojąca się wyzwań, czasem zbyt poważna, wymagająca wiele od innych, ale i od siebie. Interesuje się wieloma rzeczami. Na co dzień studentka, która lubi posiedzieć przy kawie w klimatycznych kawiarniach.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy