Jarocin Festiwal

Martyna Paterak
Jarocin Festiwal

Jarocin – miasto, które każdego roku przez kilka dni tętni życiem jak żadne inne. Jarocin Festiwal 2014 odbywał się od 18 do 20 lipca, choć już od czwartku na polu namiotowym działała „Scena dla każdego”, na której pojawiały się kapele z całej Polski.

Bilety na pierwszy dzień zostały wyprzedane ponad tydzień przed rozpoczęciem festiwalu, więc mniemam, że właśnie ten dzień przyciągnął największą publiczność. Powodów można znaleźć kilka. Najbardziej prawdopodobnym wydaje się być projekt „Grabaż30”, benefis Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego z okazji trzydziestolecia na scenie. Mogliśmy usłyszeć dobrze nam znane utwory zespołów Strachy Na Lachy i Pidżamy Porno, która w takim składzie wystąpiła po raz ostatni. Nie zabrakło też świetnych duetów z gośćmi – Kasią Nosowską, Damianem Lange i Muńkiem Staszczykiem. Niewątpliwe publiczność bawiła się niesamowicie skacząc w takt piosenek i śpiewając je razem z wokalistą. W piątek wystąpili również: Dezerter ze swoim pierwszym albumem „Underground Out of Poland”, brytyjska grupa Anathema, kanadyjsko-szkocki zespół The Real McKenzies, Maleo Reggae Rockers, Ania Rusowicz, Oberschlesien, Ryba And The Witches i Thurdy. Drugi dzień też przyniósł nam wiele muzycznych doznań i kolejny jubileusz! Coma wystąpiła z okazji dziesięciolecia wydania płyty „Pierwsze wyjście z mroku”, którą zagrała w całości. W sobotę na scenie pojawili się Lola Lynch, Lorein, Indios Bravos, Cela Nr 3, Czesław Śpiewa, Matisyahu, Farben Lehre oraz Nowe Sytuacje z Tymonem Tymańskim i Jackiem Szymkiewiczem na czele, przedstawiając debiutancki album Republiki. Ci, którym wystarczyło sił i dotrwali do niedzieli mogli pobawić się na koncertach takich grup jak Bit Bix, Only Crime, Analogs, Jamal, You Me At Six, Enej i Luxtorpeda. Trzy dni świętowania zakończył koncert kultowego już Kultu i wspólne śpiewanie z Kazikiem m.in. takich klasyków jak „Baranek”. Warto wspomnieć również o scenie Hortex na której wystąpili laureaci konkursu „Hortex Rytmy Młodych” oraz kilka dobrze znanych słuchaczom zespołów – Frontside, Shamboo + Muniek, Bulbwires, Łagodna Pianka czy Kabanos. Organizacja festiwalu według mnie była na dobrym poziomie – zorganizowano punkt ładowania telefonów, depozyt, sporo kabin prysznicowych, zwrócono uwagę na bezpieczeństwo dzieci. Jedynym minusem, który dało się zauważyć był czas koncertów na miasteczku namiotowym. Moim zdaniem granie do 4 nad ranem i od 8 to lekka przesada… Gdzie czas na regenerację sił? Myślę, że organizatorzy powinni pomyśleć o małych zmianach tego w przyszłym roku.
Z czystym sumieniem polecam wszystkim Jarocin Festiwal, zarówno tym młodszym, jak i starszym. Uwierzcie mi na słowo, że każdy znajdzie tam coś dla siebie, wróci też z pięknymi wspomnieniami. Tegoroczny Jarocin był moim pierwszym, ale już wiem, że nie ostatnim. Do zobaczenia za rok!

Zapraszamy także do  obejrzenia zdjęć z tegorocznego Jarocin Festiwal. Zdjęcia dzięki uprzejmości Wojciecha Kuflińskiego.


Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tego fotografa zapraszamy na https://www.facebook.com/WojciechKuflinskiPhotography?fref=ts
oraz na http://kuflinski.wordpress.com/
[nggallery id=5]

Komentarze

Brak komentarzy