Jesienne wystawy w MOCAK-u!

Klaudia Chwastek
Jesienne wystawy w MOCAK-u!

Jesienny sezon w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK okazuje się być niezwykle ambitny. Podczas wernisażu, który odbył się 19 października, otwarto sześć nowych wystaw, gromadzących dzieła sporej grupy artystów. Jednak o ile w przypadku poprzedniej głównej wystawy Sztuka w sztuce, która nie tak dawno dobiegła końca, tym razem spotykamy się z czymś zupełnie innym.

Na wystawie Sztuka w sztuce mogliśmy dostrzec nutę ironii, zabawy formą i nie tylko. Tamta wystawa była dużo bardziej przystępna dla odbiorców, którzy nie musieli być nad wyraz przygotowani do odbioru dzieł sztuki, mogli podejść do tego, co oglądają z pewnym żartem czy ironią.

W przypadku nowych wystaw tak nie jest. Odbiorca musi się bardziej zaangażować, mieć wiedzę, by móc interpretować to, co widzi. Dodatkowo na wystawach może i dominuje malarstwo, lecz nie tylko.

Artyści z Krakowa. Generacja 1970-1979 prezentuje nam dzieła dwudziestu dwóch artystów, zaś jej celem było ukazanie tendencji we współczesnej sztuce powstającej w Krakowie. Wybór nie był podyktowany żadnym kluczem tematycznym. Jednak w przestrzeni muzealnej m.in. obrazy Beaty Stankiewicz nabierają nieco innego znaczenia. Ich wkomponowanie w przestrzeń muzealną zmieniło ich znaczenie, w porównaniu do tego, co można było oglądać podczas Festiwalu Otwarte Mieszkania, odwiedzając mieszkanie artystki.

Z kolei dzieła Przemysława Jasielskiego i Rainera Prohaski zebrane w wystawie Nonsensowne technologie mają łączyć w ironiczny sposób sztukę z naukami ścisłymi. I ten ironiczny sposób widać, choć do tych dzieł należy podejść jednak z dużym dystansem. To niebanalne, choć jednocześnie proste rozwiązania, które mogą zaciekawić.

Kolejne z wystaw to jednak tematyczne sięgnięcie do tego, z czym MOCAK przez lata już się kojarzy. Po pierwsze, sięga tematycznie, w związku z umiejscowieniem budynku na terenie Płaszowa, do tematyki II wojny światowej i obozów koncentracyjnych. Tym razem dotyczy to wystawy Joahima Ringelnatza Poezja i sztuka na progu nazizmu, a także Lagertheatre, która ma prezentować funkcjonowanie teatrów w obozach koncentracyjnych i jenieckich. Bez wątpienia w tym przypadku ciekawa jest forma, w jakiej prezentowany jest zbiór. Jarosław Kozakiewicz stworzył koncepcję „architektury w architekturze”, projektując koncepcję ekspozycyjną, w której oglądamy dokumentacje i artefakty. Wystawie dodatkowo towarzyszą wywiady ze świadkami. Zaś wystawa Ringelnatza odwołuje się także do cyklu MOCAK-u – poetów, którzy tworzą także sztuki wizualne.

Natomiast prezentowane w Galerii Beta m.in. szkice Leona Chwistka, składające się na wystawę Nowe kierunki w sztuce, zahaczają o strefizm i motywizm, których był prekursorem. Jednak, jak zaznaczyła Dyrektor MOCAK-u Anna Maria Potocka, wymaga ona wnikliwości i cierpliwości.

Dodatkowo już tradycyjnie w Galerii Re zaprezentowane zostały prace byłych studentów prof. Jarosława Kozłowskiego. Wystawa zatytułowana Gry znaczeń, jest bardzo różnorodna tematycznie, jak i formalnie, która jest efektem prowadzenia zajęć przez prof. Kozłowskiego.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy