Klasyka gatunku po klasycznemu

Tomasz Jakut
Klasyka gatunku po klasycznemu

Są pewne nazwiska, które po prostu się kojarzą. Tak, jak Jakut kojarzy się z bezsensownymi artykułami w Magnifierze, tak Christie kojarzy się z klasyką kryminału. A że ja klasykę lubię, wróciłem do niej po latach…

Tak, po latach – niestety. Ostatnimi czasy nie mam zbytnio czasu, by usiąść i poczytać dobrą książkę (w sumie czytam głównie z powodu recenzji na stronie Magnifiera). Zatem, gdy się w końcu dorwę do lektury, wybieram tylko te książki, co do których jakości jestem pewien. Dlatego w moje łapki wpadło Dwanaście prac Herkulesa.

Herkulesa Poirot nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Być może jest to najpopularniejszy detektyw (konkurować z nim może chyba tylko Sherlock Holmes). Bez wątpienia jest jednak najbardziej zadufanym w sobie Belgiem w angielskiej literaturze! Jest też stary i powoli przymierza się do zakończenia swojej kariery zawodowej. Podpuszczony przez swojego przyjaciela, postanawia wykonać 12 mitycznych prac, zleconych niegdyś innemu Herkulesowi – greckiemu herosowi. Owe mityczne prace mają być kropką nad i pasma sukcesów śledczych Poirota.

A są to prace bardzo, bardzo różne. Jest i poszukiwanie zaginionego pieska, jest i zlecenie wyciszenia wielkiego skandalu politycznego. Czyli wszystko to, czym na co dzień zajmuje się Herkules Poirot. Całość została podana w postaci przyjemnych, króciutkich opowiadań, których jedynym wspólnym mianownikiem są nawiązania do mitycznych prac Herkulesa. Dzięki temu książkę czyta się o wiele przyjemniej, a równocześnie – poznajemy Poirota od nieco innej, bardziej ludzkiej strony. To już nie jest geniusz – to geniusz z uczuciami!

Jedynym problemem z książką jest polskie tłumaczenie, które nie pasuje do późniejszych tłumaczeń Christie. Przez to czasami z ust Herkulesa padają słowa, których się po nim całkowicie nie spodziewamy. I są to słowa… zbyt normalne, jak na wysublimowanego i zawsze eleganckiego Belga. Drażni także brak tłumaczeń francuskich wstawek i wtrąceń. A szkoda – przydałyby się, bo francuski często buduje klimat opowiastek z Poirotem.

Mówiąc krótko: po prostu klasyka.


Agatha Christie
Dwanaście prac Herkulesa
Miejsce i rok wydania: Szczecin, 1987
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Okładka: miękka
Stron: 284

Tomasz Jakut

W niektórych kręgach znany bardziej jako Comandeer. Nadmiernie owłosione indywiduum zajmujące się dwiema całkowicie sprzecznymi ze sobą dziedzinami życia, jakimi są pisanie i programowanie. Przez jednych wyklinany jako zbytni konserwatysta w sprawach czystości kodu, przez drugich wskazywany jako przykład nieustannego narzekania przy pomocy pióra. Wiecznie niezadowolony i gotowy do krytykowania wszystkiego, co można skrytykować. Nic zatem dziwnego, że w Magnifier przypadła mu rola korektora…

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy