Księgobójca

Klaudia Chwastek
Księgobójca

Deszczowy Amsterdam, to tam Maria Wolny umiejscowiła akcję Księgobójcy , książki która momentami potrafi zaskoczyć, ale przede wszystkim zachwycić narracją, zwłaszcza w kwestii jednego bohatera.

W Księgobójcy tak naprawdę ciężko trochę określić kto jest głównym bohaterem. Narrację mamy prowadzoną z różnych punktów widzenia, w różnym okresie czasu. To miał być kryminał i teoretycznie jest, jednak przez większość książki miałam jednak wrażenie, że ten wątek kryminalny został potraktowany po macoszemu. Było morderstwo i niby toczyło się śledztwo, jednak nie było ono na tyle angażujące, by się w nie wciągnąć. Wydaje mi się, że stanowiło ono mniejszą część książki. Śledztwa nie było za wiele, odniosłam wrażenie, że było raczej przerywnikiem pomiędzy opisem życia bohaterów.

Wolny jednak w bardzo interesujący i wciągający sposób opisała Wiktora Krzesima i jego uczucia… do książek czy do Marianny, do której potajemnie wzdycha i chce chronić mimo wszystko. Krzesim okazał się sympatycznym, jednak zagubionym życiowo staruszkiem. I ten element wydał się rzeczywiście bardzo interesujący. Sposób, w jaki uczucia Krzesima zostały przedstawione, bardzo mi się podobał. Wprowadzał w odpowiedni nastrój, a emocje bijące od tego bohatera były wręcz namacalne. Nieco gorzej wypadli inni bohaterowie. Te opisy przy nich nie były tak porywające jak w przypadku Wiktora.

Cała zaś historia, zwłaszcza kwestia morderstwa wydaje się nieco dziwna. Moim zdaniem za mało dzieje się w tym temacie. Zaś osadzenie tego w Amsterdamie, uczynienie głównych bohaterów Polakami z początku wydawało mi się nieco dziwne. Jednak Księgobójca nie jest zły. Nie mamy tu klasycznego kryminału, co powoduje, że z początku możemy być nieco rozczarowani. Jednak książka Mai Wolny ma inne zalety, dobrze się ją czyta, i przynajmniej część historii potrafi wciągnąć.

Nie był to czas stracony, Maja Wolny ciekawie pisze, choć różnorodnie i te różnice widać. Dodatkowo miałam wrażenie, że mimo wszystko było ciut za dużo wątków, jak na taką prostą historię. Nie jestem pewna czy wszystko musiało zostać zawarte, do wszystkiego musiało być wprowadzenie – wręcz kto, co, jak i gdzie? Pomysł okazał się jednak bardzo ciekawy, brakło tylko jednak trochę tego kryminału. Ta książka ma swoje plusy, jednak pojawiają się też minusy. W tym jeden główny – mało kryminału w kryminale, co może rozczarować, jednak książka o książkach może rekompensować bibliofilom lekkie rozczarowanie.


Księgobójca

Maja Wolny

Wydawnictwo Czarna Owca

Rok wydania: 2017

Okładka: miękka

Liczba stron: 336

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy