Muzyczne podsumowanie roku – Najlepsze Utwory 2016.

Antoni Bastyla
Muzyczne podsumowanie roku – Najlepsze Utwory 2016.

Przyszedł grudzień i czas robienia muzycznych podsumowań. Byłem przekonany, że w tym roku mam zamiar wyróżniać jedynie najlepsze albumy oraz piosenki, gdyż nie znam na tyle EPek, live albumów czy teledysków by robić tego typu listy. I jak z albumami byłem pewien w jaki sposób będzie sprawa wyglądać – tydzień temu wyróżnionych zostało dziesięć najlepszych z 2016 roku – tak jeżeli chodzi o piosenki, koncepcja zmieniała się parokrotnie.


Większość muzycznych publikacji oraz Anthony Fantano z YouTubowego kanału theneedledrop preferuje listy 50. Najlepszych utworów. Problem polegał na tym, że w tym roku nie czułem się na siłach by zrobić tak potężną listę. Myślałem zatem o dziesięciu najlepszych. I kiedy już je sporządziłem, kilka piosenek z listy było o wiele słabszych niż te najlepsze. Wtedy mnie oświeciło. Postawiłem na jakość.

Przed Wami lista najlepszych piosenek 2016 roku by Magnifier. Jest ich … pięć. Tylko? Być może. Jednakże, są tu same konkrety. Utwory, które rozsiewają w pył marzenia innych artystów o nagraniu dobrej piosenki. Kolejność alfabetyczna.

Beyonce – DADDY LESSONS

Jak to się stało, że Beyonce zawstydziła każdego artystę bluegrassowego i country w tym roku? Wystarczyła jedna, lecz ponadczasowa kompozycja z prostym przesłaniem, która wbija się w serce już po pierwszym przesłuchaniu. Przy okazji rodzi się pytanie – czy tak nie mógłby brzmieć każdy mainstream? Cóż, nie każdy jest Bey. Ale na całe szczęście, Świat ją ma. Tak jak ona ma go – w swoim posiadaniu. Królowa i jej najlepszy dotąd utwór.

David Bowie – Lazarus

Rok temu na jakimś forum muzycznym przeczytałem opinię jednego z fanów nt. Bowie’go oraz jego teledysku do Blackstar. Gość stwierdził, że „ten człowiek wie wszystko o wszystkim”. Słuchając tekstu do Lazarus oraz oglądając klip do piosenki trudno nie oprzeć się wrażeniu, że David Bowie naprawdę oszukał śmierć. Istotnie – on wie wszystko. Wiedział. I dzielił się tą wiedzą ze Światem. Nadejdą wreszcie czasy, w których dzieci będą uczyć się o życiu i twórczości tego fantastycznego artysty.

Nick Cave & The Bad Seeds – Jesus Alone

Ok, żarty na bok. 100% smutku i rozpaczy w wykonaniu Gotyckiego Lorda. Nick Cave zmagał się w tym roku z niezwykłą stratą – tragiczna śmierć jego nastoletniego syna. Dzięki temu cały nowy album nagrany przez niego oraz zespół The Bad Seeds pt. Skeleton Tree obfituje w rozpacz i życiowy dramat. Ale dając mu szansę można odnaleźć cień nadziei oraz zbawiennej mocy do życia. Jesus Alone otwiera cały album. Połączenie mocnego, smutnego rocka z muzyką, która najlepiej oddaje stan wyczekiwania – ambientem sprawia, że utwór powoduje wrażenie jak gdyby czas się zatrzymał. Spośród wszystkich wymienionych kompozycji ta uderzyła mnie mocą swojego przesłania najbardziej.

Radiohead – True Love Waits

Jeszcze lepsza od pozostałych może okazać się piosenka, której nagranie zajęło… 21 lat. Radiohead słynie z tego, że w ich dyskografii znajduje się mnóstwo utworów, które nie znalazły się jeszcze na żadnym z wydawnictw studyjnych a mimo to są to utwory powszechnie znane ich fanom. True Love Waits powstało w 1995, zaś próby nagrywania piosenki trwały…właściwie od początku jej powstania. Jak twierdził jednak gitarzysta Ed O’Brien: „za każdym razem próbowaliśmy znaleźć odpowiednie brzmienie, które oddałoby wyjątkowość tej piosenki. Jednak każda aranżacja wydawała się czymś niewystarczającym”. Tak jak prawdziwa miłość, tak też prawdziwe arcydzieło jest w stanie czekać.

The Strokes – Threat of Joy

Owszem, nie jest to ten sam zespół, który oczarował świat 15 lat temu zmieniając na dobre oblicze alternatywnego rocka. Ale nie zmienia to faktu, że band nagrywający kawałek, który wyśmiewa politykę oraz media to wciąż muzyczna perła. Chłopaki z The Strokes nie brzmią już jak zmęczeni graniem przedwcześni muzyczni emeryci silący się na spróbowanie czegoś nowego jak to miało miejsce na Comedown Machine. Tym razem czerpią oni niezwykłą radość z gry, obracając się w lekko kontrowersyjnych tematach i dzieląc się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi otaczającego nas Uniwersum. Uwielbiam instrumentalną końcówkę piosenki, w której Julian Casablancas oddaje całkowicie scenę swoim kolegom. Spośród pięciu wymienionych wyżej piosenek, ta zasługuje na miano najbardziej niedocenionej.

Oto pięć najlepszych piosenek 2016 roku. Poza tymi utworami wyróżnienie otrzymują także:

The Weeknd ft. Daft Punk – Starboy

Leonard Cohen – You Want it Darker

Flume ft. Kai – Never Be Like You

Rihanna – Love On the Brain

Ariana Grande – Dangerous Woman

The Last Shadow Puppets – Miracle Aligner

Red Hot Chilli Peppers – Dark Necessities

Brandy Clark – Girl Next Door

The xx – On Hold

Danny Brown – Ain’t it Funny

Anderson .Paak ft. Schoolboy Q – Am I Wrong?

Wszystkie utwory do posłuchania na Spotify (Playlista zawiera remix piosenki DADDY LESSONS w wykonaniu Beyonce oraz Dixie Chicks. Wersja omawiana powyżej znajduje się w serwisie Tidal):

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy