Myślnik – Gdzie się podziały…

Klaudia Chwastek
Myślnik – Gdzie się podziały…

Łydka, łydeczka… Z czym mi się kojarzy? Po pierwsze to część ciała, a po drugie, jak słyszę łydka, od razu myślę o Łydce zespołu Happysad.

Wydrylujesz śliną mnie
Otoczysz sprężystą łydką

Nie jestem fanką Happysad’u. Choć niektóre piosenki znam, ale tekstów nie pojmuję. Wystarczy spojrzeć na przytoczone przeze mnie powyższe dwa wersy tekstu. Nie wiem co miał na myśli autor używając takich słów. Jednak skoro już o piosenkach mowa, to jakoś z nimi nie najlepiej w ostatnim czasie.

Nie jestem znawcą muzyki. Jestem zwykłym słuchaczem, który lubi, gdy coś leci w tle, można sobie ponucić i potupać nogą do rytmu. Zwłaszcza wakacje to taki czas, gdy można poszaleć… Lecz o dziwo w tym roku nie ma żadnego wielkiego hitu, który wszyscy by znali, uwielbiali i nucili pod nosem, a każda stacja radiowa, puszczałaby go co chwilę, aż do znudzenia.

W ogóle jako zwykły słuchać, odnoszę wrażenie, że muzyka nieco podupadła w ostatnim czasie. Nie ma co słuchać, a jeśli już muszę, bo nie wytrzymuję ciszy, to sięgam po wielkie hity lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Choć wtedy albo jeszcze nie było mnie na świecie, albo dopiero raczkowałam i przebierałam ledwo nogami, to te utwory są piosenkami, do których bardzo często wracam – nie tylko do pojedynczych piosenek, ale do ogółu tamtego muzycznego czasu, bo stacje radiowe, które puszczają muzykę z tych lat, są tymi, które najczęściej wybieram.

A skoro już i o radiu mowa, to jest chyba jeszcze gorzej niż z muzyką. Mowa z pewnością o tych największych stacjach. Nie da się ich słychać. Za dużo reklam, za dużo gadania niezwiązanego z niczym. A czasami nawet się zastanawiam, dlaczego za niektóre rzeczy nikt ich nie zgłosił do KRRiT. Choć może i zgłosił, ale na zgłoszeniu się skończyło. To ani nie jest ciekawe, ani nudne. To wręcz żenujące. I słuchać się nie da. A gdy słyszę jakąś pseudo audycję, to wracam pamięcią do książki Marka Niedźwieckiego „Radiota, czyli skąd się biorą niedźwiedzie” i zastanawiam się, gdzie podziało się to radio – radio robione z pasją. No chyba, że jest radio i Radio. Ale o tym nikt nie wie.

Z muzyką, przynajmniej z mojego punktu widzenia, dzieje się coś złego. Nie ma świetnych piosenek, które przechodzą do mainstreamu, nie ma świetnych audycji radiowych, a jedna z ogólnodostępnych muzycznych stacji telewizyjnych robi z widza kretyna i zamiast robić programy dla ogółu, robi je dla dziesięciolatków, a cała reszta patrzy na to żenującym wzrokiem.

Wydawać by się mogło, że liczy się tylko jak największy zarobek, kosztem całej reszty. Widać to poniekąd i w muzyce i w radiu i telewizji. A tracimy na tym my, czyli zwykli szarzy odbiorcy, z którymi nikt się chyba nie liczy.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy