Nowość nowością, ale czasem warto sięgnąć do klasyki!

Klaudia Chwastek
Nowość nowością, ale czasem warto sięgnąć do klasyki!

Mieliśmy nie tak dawno przełom starego i nowego roku… Multum postanowień, nowe wyzwania, w tym m.in. czytelnicze. Ponownie przeczytam tyle i tyle książek, czy będę czytać tyle i tyle minut dziennie. I owszem, jest to pewnego rodzaju motywacja do tego, by czytać, zwłaszcza że co jakiś czas docierają do nas dane, że coraz więcej Polaków nie czyta.

W tym wszystkim jest też multum nowych książek. Mamy masę wydawnictw, które co chwilę wypuszczają nowości wydawnicze, samemu też można wziąć sprawę w swoje ręce i wydać swoją powieść czy zbiór wierszy. To wszystko powoduje jednak, że gdy wchodzimy do księgarni i widzimy półkę z nowościami, nie wiemy, na co się zdecydować. Często patrzymy na bestsellery i sięgamy po nie, a potem i tak może się okazać, że nowość czy bestseller wcale nie jest tym, co chcieliśmy przeczytać i czemu poświęcić czas.

Po Upojeniu Kristen Proby, książce, która okazała się tak banalna, że można było przewidzieć całą akcję po pierwszych paru stronach, zdecydowałam się sięgnąć po Dostojewskiego, a konkretnie po Wspomnienia z martwego domu. Książka ta już od dawna leżała u mnie na półce w kolejce do przeczytania – z jednej strony dlatego, że lubię Dostojewskiego, z drugiej zaś, że zawsze z wielkim zainteresowaniem zaczytywałam się w opowiadaniach obozowych, a we Wspomnieniach z martwego domu Dostojewski opisuje swój pobyt w katordze, na którą został skazany i w której przebywał cztery lata. To niesamowita i wciągająca opowieść, ukazujące różne aspekty życia w katordze.

Jednak to, do czego zmierzam, to sięganie nie tyle do książek nowo wydanych, do kolejnych bestsellerów, na których widnieje napis w stylu „nawiązanie do klasyków rosyjskiej literatury”, a który momentami niewiele nam mówi. Sięganie do kolejnych współczesnych tytułów może nie każdemu wydawać się słuszne, a, co za tym idzie, lektura pozostanie niezrozumiała. Czasami warto sięgnąć do tytułów czy autorów, które dobrze znamy, przynajmniej ze słyszenia. Do autorów, którymi byliśmy męczeni w szkole, a których dzieła pozostawały dla nas niezrozumiałe – z różnych względów, głównie dlatego, że nie czuliśmy się wystarczająco dojrzali do tego, by wniknąć w daną historię. Jednak sięgnięcie do pewnych tytułów po latach, nawet paru, przeczytanie z zainteresowaniem, z własnej nieprzymuszonej woli, może zmienić nasze spojrzenie na daną lekturę, autora. Może zapewnić nam przyjemność, a co więcej – przemyślenia!

Nie mówię, że nowo wydane książki są złe. Niekiedy są rewelacyjne, niekiedy pozostawiają pustkę po przeczytaniu, bo po prawdzie nic nie wniosły. Ale klasycy literatury nie bez powodu zostali klasykami. Nie bez powodu cały czas się o nich mówi, a sięgnięcie do nich raz na jakiś czas, przeczytanie ich dzieła po paru latach z zupełnie inną życiową perspektywą, może wiele zmienić.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy