Odczarowywanie „Wesela”

Tomasz Jakut
Odczarowywanie „Wesela”

Lucjan Rydel to jedna z tych postaci, o której wszyscy słyszeli, ale prawie nikt jej naprawdę nie zna. Bardzo duży wkład w taki stan rzeczy miał oczywiście Wyspiański, który „zaczarował” Rydla na kartach swego nieśmiertelnego Wesela. I zrobił mu tym niedźwiedzią przysługę…

Lucjan Rydel przedstawiony w Weselu jest chłopofilem, zapatrzonym ślepo w młodą, śliczną chłopkę i spełniającym swoją dekadencką zachciankę ożenienia się z „przedstawicielką ludu”. To typowy przedstawiciel tamtej „zepsutej” bohemy artystycznej, nastawionej na wieczną rozrywkę, niezważającej na jutro, ślepej na to, co faktycznie waż… Wiadomo, po prostu nie jest tym bohaterem, na którego spojrzymy z podziwem i powiemy z pełnym przekonaniem: tak, mógłbym być jak Lucjan Rydel.

Co prawda prawdziwy Lucjan Rydel nie stał się nagle moim osobistym autorytetem moralnym i nie zmieniłem się w dziewiętnastowiecznego piewcę powrotu do ludowych korzeni, niemniej ze zdziwieniem stwierdziłem, że… jest całkiem nie najgorszym pisarzem. W moje ręce trafiła bowiem książka z (nieodżałowanej) serii Biblioteki Narodowej, tym razem poświęcona właśnie Rydlowi i zawierająca wybór jego dramatów. Wybór co prawda bardzo skromny (aż 3 pozycje), ale – ciekawy.

Powiedzmy sobie szczerze: jeśli ktoś szuka kunsztu na miarę Wyspiańskiego, to jednak nie tu. Do poziomu swego przyjaciela Rydlowi brakuje – i to całkiem sporo. Mimo to jego sztuki czyta się bardzo przyjemnie i… szybko. Zwłaszcza, że nie są jakoś zbytnio długie. Pierwszy z dramatów zajmuje raptem 40 stron i składa się tyko z jednego aktu. Drugi dramat to już „coś” – 5 aktów. Nieco krótszy od niego jest trzeci z wybranych dramatów.

Jaka tematyka? Równie różna jak długość. Zaczynamy od utworu Z dobrego serca, w którym obserwujemy obrazek z życia majstrów szewskich (nie, skojarzenia z Witkacym są całkowicie nietrafione!) i ich miłosne perypetie ze… śmiercią w tle. Wszystko to zgrabnie ubrane w szaty dramatu naturalistycznego (bodaj znalazłem tam najdokładniejsze didaskalia, jakie kiedykolwiek widziałem!). Drugi dramat, Zaczarowane koło, zabiera nas w ulubione rejony Młodopolaków – wieś, las, dwór szlachecki. Tam oczywiście bardzo szybko natykamy się na dwa diabły i… wioskowego głupka. Ta mieszanka musi doprowadzić do wybuchu, prawda? Ostatnia ze sztuk to z kolei Betlejem polskie, czyli Rydlowe jasełka z udziałem Jana III Sobieskiego.

Czy się uwzniośliłem? Może niekoniecznie. Niemniej jest w utworach Rydla coś, co powoduje, że miło się je czyta – pomimo ich niezwykłej naiwności i pewnej dozy pretensjonalności. Ot, dobra lektura na weekend. Ale tylko w BN-owym wydaniu. Inaczej gwarowy język i liczne literackie aluzje okażą się dla normalnego czytelnika całkowicie nie do strawienia.


Lucjan Rydel
Wybór dramatów
Miejsce i rok wydania: Wrocław, 1983
Wydawnictwo: Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Okładka: miękka
Stron: 366

Tomasz Jakut

W niektórych kręgach znany bardziej jako Comandeer. Nadmiernie owłosione indywiduum zajmujące się dwiema całkowicie sprzecznymi ze sobą dziedzinami życia, jakimi są pisanie i programowanie. Przez jednych wyklinany jako zbytni konserwatysta w sprawach czystości kodu, przez drugich wskazywany jako przykład nieustannego narzekania przy pomocy pióra. Wiecznie niezadowolony i gotowy do krytykowania wszystkiego, co można skrytykować. Nic zatem dziwnego, że w Magnifier przypadła mu rola korektora…

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy