Oskarżając Szekspira – #Gwałt na Lukrecji

Klaudia Chwastek
Oskarżając Szekspira – #Gwałt na Lukrecji

Czy Szekspira da się przedstawić tak, żeby zapadł w pamięć? Oczywiście, że tak! Czy da się to zrobić nawiązując do współczesnych problemów i to w taki sposób, żeby zapadł w pamięć? Zdecydowanie! Bo spektakl dyplomowy IV roku AST w Krakowie zrobił to rewelacyjnie.

Gwałt na Lukrecji to jeden z poematów Szekspira, który stał się inspiracją dla spektaklu dyplomowego IV roku Wydziału Aktorskiego krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych. Stał się inspiracją, a tym samym idealnie wpisał się we współczesny problem molestowania.

Akcję #metoo kojarzy chyba każdy, nie dało się obok niej przejść obojętnie, zwłaszcza, że ta akcja wciąż niejako trwa. Jest to problem niezwykle ważny, który wreszcie przestał być bagatelizowany. Do tego nawiązują aktorzy w przedstawieniu #Gwałt na Lukrecji. Bo chociaż to Szekspir, problem można odnieść do współczesności.

Spektakl w reżyserii Marcina Libera to zdecydowanie coś, co warto zobaczyć. Ukazanie problemu molestowania, który niejako wciąż potrafi być zamiatany pod dywan, jest bezpośrednie i dosadne. I chociaż można uznać, że dziwna scenografia, nieco cukierkowe stroje, to jednak ważne w tym jest przede wszystkim to, co się dzieje na scenie. A dzieje się wiele. Bo z jednej strony mamy to, jak inni podchodzą do molestowania, z  drugiej jednak strony mamy ukazaną ofiarę, która bywa pozostawiona sama sobie. A do tego wszystkiego tak naprawdę nie potrzeba nagości, by było ciekawiej. W tym wszystkim ważne jest słowo, niemniej ruch sceniczny, muzyka czy scenografia dodają pewnego „smaczku”.

Sposób przedstawienia tej historii jest na tyle mocny, że zapada w pamięć. Ta akcja #metoo, ukazana w nieco innej formie, oddziałuje na widza, wciąga go do tego okrutnego świata, który, niby różnorodny, jest taki sam. Historyjki, których jesteśmy świadkami, podział na to, co kobiece i to co męskie, podejście, nieco stereotypowe, ale tylko z pozoru sprawia, że widz może spoglądać na to z lekkim przerażeniem. Bo studenci IV roku dosadnie mówią, o co w tym wszystkim chodzi, a akcja #metoo tak naprawdę nie jest wzięta z kosmosu.

Czy to się dobrze ogląda? Nie. To się ogląda rewelacyjnie, bo Libera zdecydował się na ukazanie czegoś uniwersalnego, ale w taki sposób, że to wbija w fotel. I mimo że to zbiór różnych historii, to mamy jeden wątek wspólny – cielesność człowieka, ale w tym negatywnym sensie. Bo w #Gwałcie na Lukrecji, wszystko jest niby stereotypowe, ale tylko niby. A w tym wszystkim w pewnym stopniu powraca wiara w to, że młodzi ludzie potrafią podejmować poważne tematy i robić to w taki sposób, że zapada to w pamięci.


#Gwałt na Lukrecji na podstawie „Gwałtu na Lukrecji” Williama Szekspira
w przekładzie Jana Kasprowicza

Spektakl dyplomowy studentów IV r. Wydziału Aktorskiego AST w Krakowie.

Reżyseria: Marcin Liber
Scenografia i kostiumy: Mirek Kaczmarek
Dramaturgia: Martyna Wawrzyniak (V r. WRD)
Opracowanie muzyczne: Natalia Hodurek, Filip Kaniecki
Konsultacje choreograficzne: Katarzyna Anna Małachowska
Ruch sceniczny: Joanna Pocica

Występują: Emma Griegżno, Melania Grzesiewicz, Emma Herdzik, Natalia Hodurek, Kamila Janik, Katarzyna Nejman, Joanna Pocica, Weronika Warchoł, Dawid Chudy, Mikołaj Kubacki, Patryk Michalak, Mateusz Paluch, Stanisław Twaróg

Premiera: 17 marca 2018

Fot. Bartek Cieniawa http://krakow.ast.krakow.pl/gwalt-na-lukrecji-rez-marcin-liber

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

MAGNIFIER – portal społeczno-kulturowy

[…] że trochę żałuję, że nie widziałam Joanny Pocicy w tej roli (którą ostatnio widziałam w #Gwałcie na lukrecji), która też ma rewelacyjne warunki […]