Pizza Garden

Daniel Antropik
Pizza Garden

Popadłem w fetysz związany z pizzą. Popada w niego każdy, kto choć trochę jest związany z kuchnią. I to nie tylko kuchnią włoską. Pizza ma w sobie to coś. Należy do dań szybkich, sycących, a do tego jeszcze apetycznie wygląda. Jednak to co nazywamy włoską pizzą czasami ma niewiele wspólnego z Włochami. Co więcej, taka pizza nawet nie wie, gdzie leżą Włochy i dlaczego są butem. Pizza w Pizzy Garden wie gdzie leżą Włochy, właściciel jest Włochem i wiele lat temu zapragnął zjeść prawdziwą włoską pizzę w Krakowie. Udało mu się to dopiero, gdy otworzył własny lokal.

Pizza spodobałaby się Platonowi. Jest w niej coś idealnego i w umysłach niektórych istnieje tylko jej ideał, wyobrażenie. Ten wzór oczywiście istnieje gdzieś w Neapolu albo na Sycylii, bo do tej pory nie wiadomo, gdzie tak naprawdę pizza została stworzona po raz pierwszy. Być może było tak, że stworzono ją równocześnie w tym samym czasie z różnych pobudek. Wiadomo na pewno, że pizzę w całych Włoszech rozsławili Amerykanie po drugiej wojnie światowej. Amerykanie poznali pizzę od neapolitańskich emigrantów, którzy z drożdżowym plackiem nigdy się nie rozstawali. Jak ze swoimi mamami. Platon myślałby o pizzy dłużej niż o pięknie, nawet gdyby widziałby jej odbicie w rzeczywistym świcie. Jednak mógł mieć styczność z potrawą podobną do pizzy. Grecy wypiekali placki chlebowe, polewali ją oliwą i posypywali ziołami.

Dzisiejsza powszechna pizza, także i w Polsce, w miejscach, które nie mają dostępu do włoskich emigrantów, cierpi na suchość, brak oliwy, często koncentrat pomidorowy i wiele innych dolegliwości – jak na przykład kapustę kiszoną. To prawda, proszę zamknąć usta ze zdziwienia, istnieje pizza z kapustą kiszoną. Istnieje w Białymstoku, w pizzerii, a raczej barze szybkiej obsługi gdzie można zjeść pizzę polską, dużą bułkę drożdżową z sosem pomidorowym, a ostatnio z kapustą kiszoną. Takie dywagacje i eksperymenty byłyby zupełnie na miejscu, gdyby nie Unia Europejska, która specyfikuje przepis na neapolitańską pizzę, jako produkt regionalny, chroniony w całej Europie.

Zgodnie z zasadami wytwarzania tego gatunku pizzy, mąka musi być podobna do chlebowej (typ 0 lub 00). Gdy ciasto wyrośnie, powinno zostać uformowane tylko rękami, bez użycia wałka lub innych przyrządów mechanicznych. Grubość ciasta nie może przekraczać 3 mm. Pizza musi być pieczona przez 60-90 sekund w temperaturze 485 °C w piecu opalanym drewnem dębowym. Po wypieczeniu powinna być chrupiąca, krucha i aromatyczna. Pizza neapolitańska ma status „gwarancji tradycyjnego specjału” we Włoszech. Na szczęście taką pizzę można znaleźć w Pizzy Garden. Samo wypiekanie w ceglanym piecu opalanym drewnem, osiągającym temperaturę ok. 500 stopni, gwarantuje, że pizza będzie o niebo lepsza od jakiejkolwiek podobnej. Pizza w Pizzy Garden, jak do tej pory nie ma sobie równych.

Pizza Garden ma jeszcze jedną niepowtarzalną cechę. Jest blisko Wisły. W razie braku miejsca na sali, co zdarza się nadzwyczaj często, można wziąć pizzę na wynos, sok, kocyk i powędrować na Bulwary Wiślane, by tam urządzić sobie piknik we włoskim stylu. Z pizzą i sokiem pomarańczowym. Pamiętajcie o wyrzuceniu opakowania!

Pizza Garden, Konopnickiej 11/1

[nggallery id=35]

Daniel Antropik

Zamiłowanie do historii i sztuki obrodziło w Ikoniczne fotografie. Zajmuję się fotografią uliczną i portretemi szukam swojego miejsca w fotograficznym świecie.

www.danielantropik.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy