Rewelacyjna 29. Ulica

Klaudia Chwastek
Rewelacyjna 29. Ulica

29. Ulica, czyli Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych dobiegł końca. Kraków przestał być jedną wielką sceną teatralną, ale warto powrócić  do tych czterech dni i kilkunastu przedstawień ponad czterdziestu grup teatralnych. Niestety nie miałam możliwości być na wszystkich spektaklach, zwłaszcza na tym najbardziej widowiskowym, czyli na Maure Experience Duchamp Pilot. Bo to było podniebne widowisko. Jednak podczas tegorocznej Ulicy nie brakło atrakcji.

– Masz kostium kąpielowy? – tak przywitał mnie Bolwerk z Belgii. Garbusa zamienili na basen, wodę podgrzewali, a jeśli nie miało się kostiumu kąpielowego – No problem – użyczali swoje, przygotowane wcześniej. Niektórzy ze śmiechem dziękowali za propozycję, inni chętnie się godzili, a jeszcze inni nie potrzebowali nawet stroju kąpielowego – wskakiwali do środka w swoich ubraniach, bo zdążyli się wykąpać wcześniej w fontannie na placu Szczepańskim.

Cie Tac O Tac też zapewnili dostateczną ilość wrażeń. Dwaj szaleni latający akrobaci i kapitan Gazoil. I o ile podziwiać można było podniebne akrobacje i się nimi zachwycać, tak wydaje mi się, że brawa należą się kapitanowi, która stawił czoło językowi polskiemu i próbował mówić do widzów po polsku. Ten francuski Odlot na pewno pozostanie jednym z moich ulubionych przedstawień. A zapewne nie tylko moim, to to widowisku zebrało tłumy, a aby dopchać się i coś zobaczyć było ciężko.

Eunika w krainie cyrku to zaś widowisko plenerowe Krakowskiego Teatru Ulicznego „Scena Kalejdoskop”, a opiera się na motywach powieści Lewisa Carrolla Alicja w Krainie Czarów. Cyrkowe, ciekawe, choć skierowane bardziej dla dzieci. Z pewnością zapamiętam również teleturniej Serce Polski w wykonaniu Circus Ferus.

Jednak moje serce skradła grupa Jashgawronsky Brothers i Trash! Najlepiej bawiłam się podczas tego występu, a ta czwórka panów z Włoch grających na śmiechach na długo zostanie w mojej pamięci. 29. Ulica przeszła do historii. Udana, rewelacyjna. Szkoda tylko, że trwała cztery dni. Choć wydaje mi się, że gdyby takie widowiska teatralne na stałe i na co dzień wpisały się w przestrzeń centrum Krakowa, nikt by się nie sprzeciwiał, a występy gromadziłyby zarówno tłumy turystów jak i krakowian.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier, która trzyma wszystko i wszystkich w ryzach. Ambitna i niebojąca się wyzwań, czasem zbyt poważna, wymagająca wiele od innych, ale i od siebie. Interesuje się wieloma rzeczami. Na co dzień studentka, która lubi posiedzieć przy kawie w klimatycznych kawiarniach.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy