#Sława

Klaudia Chwastek
#Sława

Można ją kochać, lubić, nienawidzić. Można ją uwielbiać, można też na nią wylewać tony hejtu. Jednak ciężko przejść obok niej obojętnie. W punkt pisze o polskich celebrytach, przeprowadzając na nich czasami wiwisekcję. Pisze tak, jak uważa większość Polaków, niebędąca w „kościółku” żadnego celebryty. Wydała kolejną książkę, która mogła być niczym kij w mrowisko. Jednak czy #Sława jest tym przysłowiowym kijem?

Karolina Korwin Piotrowska jest chyba jedyną osobą, która może analizować polskich celebrytów na wszystkie strony. Krytykować ich, chwalić, czasami bardzo ostro, czasami wręcz łagodnie. Istnieje w mediach, wypowiada się w nich dużo. Kto nie śledzi jej Facebooka czy Instagrama, ten może nie wie, ale to nie tylko wiwisekcja celebrytów, ale także coś więcej.

Jej najnowsza książka, #Sława, to kolejna kobyła w jej wykonaniu, która nie przechodzi bez echa. Ćwiartka raz czy Krótka książka o miłości trafiały w punkt, choć oczywiście znaleźli się i tacy, którym się nie podobały. Ale żyjemy w wolnym kraju i każdy ma inne zdanie. W #Sławie autorka wzięła pod lupę gwiazdy, celebrytów, ale to nie jest kolejny tabloid czy inny szmatławiec, o którym zapomnimy na drugi dzień, bo nie pisze o ploteczkach, o tym, co jej się nie podoba w polskich szołbizie, kto ile razy stoi na ściance robiąc dzióbek do obiektywu, a kto jest totalnym outsiderem. To jednak coś więcej!

Przegląd historii

Ta książka to w dużej mierze przegląd historii. Przeanalizowanie wielu lat, nie gwiazd czy celebryctwa, ale historii. Tego, jak na przykład funkcjonowały dwory królewskie, w jaki sposób fotografia wpłynęła na człowieka i postrzeganie siebie. Ba! Przecież od czego mieliśmy malarzy, którzy czasami zamiast odwzorować wygląd króla, lekko go upiększali… To taki Photoshop, tylko w bardzo pierwotnej wersji. Jeśli ktoś myśli, że PR jest wytworem nowym, to jest w błędzie. Już bardzo dawno temu dbano o swój wizerunek, choć nie nazywano go wtedy PR-em.

Ten przegląd historii, choć zapewne i tak bardzo wybiórczy, pokazuje czytelnikowi, że tak naprawdę, to, co teraz wyprawiają celebryci, wcale nie jest takie nowe. Oni mają teraz tylko lepsze narzędzia, ciut inne mechanizmy i pobudki nimi rządzą. Ale nic się nie zmienia. Człowiek działał, działa i będzie działał w ten sam sposób. Będzie chciał jak najlepiej wyglądać, mieć piękne zdjęcia…

#sława

Nic nie bierze się znikąd

Korwin Piotrowska w #Sławie pokazuje, że nic nie bierze się znikąd, nic nie jest zjawiskiem nowym. To wszystko istniało już przed laty. Tylko szary człowieczek wtedy nie zdawał sobie z tego sprawy, nie miał dostępu do portali plotkarskich, które wszystko od razu przetworzą, przeanalizują, a napiszą tak, byśmy od razu mieli wyrobione zdanie. Ludzie kiedyś nie mieli bezpośredniego dostępu do gwiazd za sprawą mediów społecznościowych, nie mogli się do nich odezwać, zapytać, poprosić o radę czy skrytykować albo wylać hejt. Nie było z nimi stosunków kumpelskich.

Ten wgląd w historię, a zwłaszcza przyjrzenie się gwiazdom Hollywoodu XX wieku, okazuje się niezwykle ciekawe. Temu, w jaki sposób ci ludzie funkcjonowali, jakie popełniali błędy, jakie wywoływali skandale – co w gruncie rzeczy ich wykończyło. Zajrzenie w świat gwiazd, co więcej, nie za sprawą licznych monografii czy wywiadów rzek, a jednej zbiorczej publikacji.

Polski szołbiz

Druga część książki to już przyjrzenie się polskim gwiazdom, celebrytom… Polski świat showbiznesu nie jest ciekawy. Jest bardzo przewidywalny. Tym, na którym by nam zależało, by choć na chwilę zajrzeć do ich życia albo chociaż ich twórczości, są gwiazdami strzegącymi swej prywatności, udzielającymi się w mediach bardzo rzadko. A celebryci… Korwin Piotrowska starała się powyciągać plusy i minusy. Zwróciła uwagę na to, co by mogli, a czego nie powinni. Ten obraz polskiego celebryctwa, po przeczytaniu tej książki, wypada bardzo, ale to bardzo ubogo i mizernie. Nawet wśród młodych i aspirujących gwiazd wygląda to tak, że mają mało ciekawe życie, a przecież dorastali wraz z mediami społecznościowymi i powinni je czuć i w nich prężnie działać. Co ciekawe, tak nie jest, przynajmniej według obserwacji Korwin Piotrowskiej.

#Sława rzeczywiście jest o sławie, chociaż dużo ciekawsza jest ta część pierwsza, ta z historycznego punktu widzenia. Przytacza życiowe perypetie wielkich gwiazd, ikon, które do dnia dzisiejszego są znane i cenione. Polskie celebryctwo? Nie ukrywajmy, o większości z nich za chwilę nikt nie będzie pamiętać, przeminą, teraz będą jedynie wykorzystywać swoje pięć minut. Zapamiętane zostaną ikony, gwiazdy, które już w tym momencie mają na swym koncie ogromny dorobek artystyczny, czasem i społeczny. Które już coś znaczą i są podawane za przykład innym.

Sława na wyrost

To, na co warto jeszcze zwrócić uwagę, to kompozycja tej książki. Użycie hashtagów, w pewien sposób dostosowanie tej książki do współczesnego odbiorcy, bardzo mi się podoba. Do tego liczne zdjęcia, okładki gazet, screeny z Facebooka czy Instagrama. W samej kwestii wizualnej ta książka jest bardzo przyjemna, a tym samym wpisuje się w poprzednie publikacje Korwin Piotrowskiej.

Ta tytułowa #Sława może i jest nieco na wyrost, zależy to od tego, jak tę sławę zdefiniujemy. Mimo wszystko to ciekawa lektura, ukazująca kawałek historii. Czytając o polskim światku, miałam wrażenie, że to i tak zaraz przeminie. Niektórych nazwisk nie znałam, inne musiałam sobie odświeżyć, a po lekturze całości miałam wrażenie, że jednak paru nazwisk mi brakuje. Jednak polski szołbiz, jak lubi to określać Karolina Korwin Piotrowska, nie jest na tyle istotny, by poświęcać mu ogromną publikację, część nazwisk pewnie za chwilę przeminie, pojawią się kolejne, mało istotne. Zostaną tylko ci najwięksi.


#Sława

Karolina Korwin Piotrowska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 543

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy