Słodkie pokusy i postne obietnice

Anna Chomiak
Słodkie pokusy i postne obietnice

W powietrzu czuć wiosnę, choć bardzo nieśmiało; jednak coś jest na rzeczy. Mam nadzieję, że odpoczęliście po walentynkowym szaleństwie i jesteście gotowi na cotygodniową dawkę blogowych inspiracji. Na pulpicie seria postanowień, wyrzeczeń i obietnic – tym razem postnych. Na Facebooku krąży wydarzenie „40 dni bez słodyczy”, dlatego, by odwieść was od tego nierozsądnego pomysłu przygotowałam zestawienie najsmaczniejszych kąsków w sieci.


Nie samym chlebem człowiek żyje

Nie dajmy się zwariować postnemu nakazowi odrzucenia słodkości, bowiem nie o nasze ciało, ale duszę się rozchodzi. Jest taki facet, który potrafi z byle czego wyczarować coś. Mowa tu o Arturze z Powoli. Po prostu., który tym razem kusi nas batonikami domowej roboty. Łakomczuszki, zwolennicy fit słodyczy i słodyczożercy niech pędzą czytać i gotować. Dla równowagi Magda z Zebry v paski przekonuje, że pączki można jeść bez wyrzutów sumienia, ale tylko te z piekarnika. Ja już kupiłam ten przepis i teraz celebruję poranki z pączkiem rozpływającym się cudownie w ustach w całej swej nieziemskiej okazałości i pyszności. Dużym nietaktem byłoby pominięcie polskiej królowej wirtualnej kuchni – Justa kitchen na swoim blogu nie tylko gotuje, ale czaruje, łączy niebagatelne smaki i do tego tworzy ciekawe, nowatorskie notki, które są nie do podrobienia. Sami sprawdźcie, co za budyń majstruje, w dodatku na chorobowym…

Szkoła życia

Jeśli należycie do grona osób pragnących pogrążyć się w refleksji, zapraszam was na bloga Beaty z Vademecum Blogera. Niech nie zmyli was ta „techniczna” nazwa, bowiem tekst, który polecam dotyczy trudnej nauki życia, której, jak wiemy, wielokrotnie towarzyszy cała masa błędów i bolesnych porażek. U Ehdi Mars znajdziecie historię z życia wziętą, o tym jakie prawa przysługują klientowi, a raczej czego nadal brakuje w naszym polskim handlu. Maksyma: „Klient nasz pan” zyskuje nowy, nieco absurdalny wymiar. Monika z Mojej Sztukoteki tym razem porusza bardzo niewygodny temat: po pierwsze pieniądze, po drugie kobiety i pieniądze. Bardzo mądry tekst, o kolejnym krzywdzącym stereotypie kobiety materialistki. Po przeczytaniu nasuwa się pytanie, czy feministki naprawdę wywalczyły prawo do równości płci?

A gdyby tak zwolnić…

Jak wspomniałam wcześniej, okres postu to nie tylko czas restrykcyjnej diety i wyrzeczeń jedzeniowych, ale to również czas zadumy, odnowy psychicznej, emocjonalnej, a nawet odpoczynku. Żeby zwolnić, proponuję wam filmowy seans, na wygodnej domowej kanapie. Tym razem Kinga z Zaparzę ci herbatę poleca 5 nieromantycznych seansów dla par – jesteście zaintrygowani? Jeśli straciliście w życiu sens i dystans do samego siebie, koniecznie odwiedźcie Basię z Pociągu do życia. Autorka bloga w autentyczny i niesamowicie lekki sposób relacjonuje swoje życiowe wzloty i upadki. Jej historie można porównać do tych, które znajdziecie w książkach bestsellerowej Katarzyny Michalak. Niefortunne wpadki, ogromne poczucie humoru i jeszcze większy optymizm ze zdrowym dystansem do samego siebie czyni Basię naszą polską Bridget Jones, która z każdych opałów wychodzi cało. Choć niejeden z nas pewnie dawno by już się poddał, Basia nadal zachowuje pogodę ducha.
Słodkie pokusy będą czaić się za każdym rogiem, dlatego nie zapędzajcie się w postnych obietnicach. Zwolnijcie, odpocznijcie i przygotujcie się do wiosny. Na moim blogu znajdziecie odpowiedź na pytanie: dlaczego chorujesz? Życzę udanego surfowania po sieci, wiele radości i czasu dla samego siebie. Niech postne obietnice nie zwiodą cię na manowce, bo w tym ambaras, żeby zachowywać umiar cały czas.

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy