Sztuka w sztuce

Klaudia Chwastek
Sztuka w sztuce

Sztuka – gdyby się uprzeć, znaleźlibyśmy wiele znaczeń tego słowa, wiele interpretacji. Dla każdego z nas pewnie też sztuka znaczy co innego. Za sztukę uznamy to, co wniosło wielkie znaczenie dla kultury ludzkości, polemizując z tym, co tworzy się teraz. Albo pod tak wielkim pojęciem, jakim jest sztuka uznamy wszystko. Jednak w przypadku „Sztuki w sztuce”, będzie ona wyrafinowanym obrazem gry znaczeniowej. 

Wystawy w MOCAK-u bywają różne, poruszają różnorodną tematykę – historia, sport, gender, medycyna. Mogły nam się podobać lub nie, choć chyba trafniejszym określeniem byłoby, czy je rozumieliśmy czy nie. Tym razem mamy do czynienia ze sztuką… ze sztuką w sztuce. Możemy podejść do tematu z przymrużeniem oka, a może i nawet całkiem serio. Jednak opakowanie wielkich dzieł, które większość z nas zna, w nową formę sprawia, że jesteśmy w stanie to zrozumieć, zinterpretować, a co najważniejsze – spodoba się nam.  

„Hipsters”

Dlaczego? Z jednej strony pewnie dlatego, że tą sztuką w sztuce jesteśmy otaczani. Czasami sami ją tworzymy. Może nie dzieła, ale pewnego rodzaju, miksy, memy… Photoshop i inne programy graficzne nam to umożliwiły, a w Internecie otoczeni jesteśmy przez różnego rodzaju elementy, które są nam znajome, jednak ubrane w całkiem inne szaty. I między innymi właśnie to przedstawia nowa wystawa w MOCAK-u. Wystarczy spojrzeć na prace Leo Caillarda z cyklu „Hipsters in Marble” czy „Hipsters in Stone”- czyż nie wyglądaja znajomo? I już nie chodzi o to, że pochodzą z poprzednich epok, ale odzianie ich w hipsterski strój, wyposażenie, a może trafniej byłoby nazwać to doposażeniem, wpisuje się w dzisiejsze trendy i to, co jesteśmy w stanie spotkać na ulicy. Muszę przyznać, że właśnie ci hipsterzy chyba najbardziej zwrócili moją uwagę. Doszło do zestawienia różnych epok, połączenia tego co było, z tym co jest teraz. A to, co zrobił Caillard bardzo do mnie przemawia, bo twórca jednocześnie bawi się sztuką, podchodzi do tematu z przymrużeniem oka, pozostawiając miejsce dla widza i jego własną interpretację.  

Ewa Juszkiewicz

Jednak pojawia się też pewnego rodzaju element, który ma zapobiec zapomnieniu. Prace Ewy Juszkiewicz ukazują XVII-wieczne zrabowane bądź zniszczone prace podczas II wojny światowej. Za pomocą archiwalnych fotografii starała się je odtworzyć, jednak zakrywając kluczowy element portretów – twarz, tym samym sugerując, że mamy możliwość odtworzenia tego, co było dawniej – sięgnięcia do sposobu przedstawienia, stylistyki, jednak te osoby już nigdy nie zostaną sportretowane.  

Przedstawienie „Dziewczyny z perłą”, „Mona Lisy” czy „Damy z łasiczką”, dzieł tak wyrazistych, bez na przykład kluczowego elementu, tak jak jest to w przypadku „Damy z łasiczą”, może skłonić nas do zastanowienia się nad tym, czy właśnie ten jeden wyrwany element nie tworzy pierwowzoru całości i nadaje mu charakter. Zaś pewnego rodzaju przerobienie „Dziewczyny z perłą”, czy „Damy z łasiczką” nabiera nowego wymiaru, a może i nawet odbiera znaczenie dzieła, sprowadzając je do zwykłego przedmiotu.  

„Sztuka w sztuce” pozwala nam wsadzić także głowę do galerii i to dosłownie. Pozbawienie ogromnej przestrzeni muzealnej podczas odbioru, a skupienie naszej uwagi, na niewielkim obrazku powoduje, że w inny sposób zaczynamy odbierać dzieło.  

Zabawa ze sztuką

Wystawa zachęca nas do pewnego rodzaju zabawy ze sztuką. Podejścia nie na poważnie, ale z humorem i dystansem. Zabawienia się z dziełem i potraktowaniem go przez pewien pryzmat. Nie dosłownie, z patosem, jaki zazwyczaj towarzyszy oglądaniu najwspanialszych obrazów czy rzeźb.  

Jednak poza „Sztuką w sztuce”, otwarta została także wystawa „Twórca i ślad”, która przedstawia materiały z archiwum artystów z kolekcji MOCAK-u, a także dwie wystawy w ramach Miesiąca Fotografii. W Galerii Re znajdziemy wystawę Diany Lelonek „Liban i Płaszów – Nowa archeologia”, zaś w Galerii Beta zobaczyć możemy prace Susan Lipper „Grapevine: 1988-1992”. 

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier, która trzyma wszystko i wszystkich w ryzach. Ambitna i niebojąca się wyzwań, czasem zbyt poważna, wymagająca wiele od innych, ale i od siebie. Interesuje się wieloma rzeczami. Na co dzień studentka, która lubi posiedzieć przy kawie w klimatycznych kawiarniach.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy