Tyfusowa Mary

Klaudia Chwastek
Tyfusowa Mary

Oparta na faktach powieść Mary Beth Keane zatytułowana Gorączka to wciągająca powieść osadzona na początku XX wieku, która wydaje się być nieprawdopodobna, a dopiero w momencie przypomnienia sobie o realiach XIX i XX wieku nabiera ona także znaczenia kulturowego.

Jest rok 1899, poznajemy Mary Mallon, prostą kobietę, kucharkę. Wyemigrowała z Irlandii do Stanów Zjednoczonych i można uznać, że w pewien sposób jej amerykański sen się spełnił. Jest szczęśliwa, w związku, choć niezalegalizowanym, co na tamte czasy było dziwne, pracuje… Jednak w pewnym momencie okazuje się być „najbardziej niebezpieczną kobietą w Ameryce”.

Zostaje Tyfusową Mary, która zaraża tyfusem innych poprzez przygotowywanie im posiłków, sama nie będąc chorą. Zamykają ją w izolacji, samą, bez w zasadzie kontaktu ze światem zewnętrznym. Jednak jest w niej niesamowita siła, by się nie poddawać i walczyć o swoje prawa, o swoje uwolnienie.

Ta książka ma dwie płaszczyzny. Pierwszą z nich jest właśnie Mary i tyfus – jej odizolowanie, walka z lekarzami, prawem. Walka tak naprawdę o siebie i o swoją godność. Stała się takim „królikiem doświadczalnym”, na którym demonstrujemy i testujemy. Jest to historia oparta na faktach, więc te realia przełomu wieków wydają się być niezwykle interesujące. To one wciągają czytelnika, dzięki czemu pochłania się strony Gorączki.

Z kolei drugą płaszczyzną tej książki jest życie prywatne Mary, jej związek z Alfredem. Początkowe oczekiwanie na jakikolwiek list od niego, potem powolne rozstawanie się z tym uczuciem, które do końca nigdy nie wygasło. Ta strona emocjonalna i uczuciowa książki jest bardzo delikatna i wyważona. Nie ma przesytu, bohaterka jest po prostu stęskniona, a następnie pojawia się u niej pewne rozczarowanie i próba uporania się z własnymi uczuciami.

Ta historia niejako zatacza koło, co jest nieco nieprawdopodobne, ale w tym objawia się to, w jaki sposób Mary dorasta, jak dojrzewa do pewnych decyzji. Gorączkę bardzo przyjemnie się czyta. Jest napisana bardzo łatwym językiem, nie ma w niej rzucających się w oczy stylizacji na tamte czasy, co jest tylko i wyłącznie plusem tej książki. M. B. Keane tę historię Tyfusowej Mary napisała bardzo dobrze. Nie ma w niej stagnacji, żadnego „szaleństwa”. Gorączka jest wyważona, zarówno w kwestii choroby, jak i uczuć Mary. Kibicujemy Mary, utożsamiamy się z nią, chcemy, jednak, chociaż jej ostateczna decyzja wydaje się nieprawdopodobna, bowiem nie o to walczyła, to jest to decyzja słuszna i dojrzała, co wynika tylko z tego, jak ta bohaterka się zmieniała.


Gorączka

Mary Beth Keane

Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2018

Okładka miękka (egzemplarz recenzencki)

Liczba stron: 435

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy