Za zamkniętymi drzwiami

Klaudia Chwastek
Za zamkniętymi drzwiami

Idealne małżeństwo? Można się zastanowić, czy takie w ogóle istnieje. Idealna para, pasująca do siebie jak dwie połówki jabłka… tylko z pozoru, bo to idealne małżeństwo przemienia się jednak w idealne kłamstwo, a wyśniony ideał okazuje się potworem.

Uwielbiam thrillery, to one wciągają mnie najbardziej, powodują, że zatracam się w czytanej historii i nawet nie wiem, kiedy docieram do końca lektury. A takie, które mnie wciągają w pełni, w których historia jest rozegrana tak, że nic w zasadzie nie wiem, uwielbiam najbardziej. Nie zawsze jednak udaje się trafić na taką książkę, która pod hasłem thrillera wgniecie nas w fotel.

Sięgając po książkę B.A. Paris zatytułowaną Za zamkniętymi drzwiami spodziewałam się czegoś właśnie wbijającego w fotel, czegoś, co wciągnie mnie do tego stopnia, że przeczytam to od deski do deski… Że zatracę się w lekturze do tego stopnia, że nie oderwę się od niej, a płynący czas nie będzie miał znaczenia.

Poznajemy Grace, główną bohaterkę. Kobietę, która ma już trochę lat, opiekuje się swoją prawie dwadzieścia lat młodszą siostrą z zespołem Downa. Trochę nie widzi życia poza nią, jednak pełni rolę jej rodzica i opiekuna, bo bardziej się do tego poczuwa niż ich rodzice. Pewnego razu na ich drodze staje Jack Angel. Piękny, przystojny, idealny i zwraca na nie uwagę. Wszystko toczy się cudownie, ich życie zaczyna być wręcz wyśnione, on wiele jej obiecuje, ale w końcu na jaw wychodzi jego prawdziwe oblicze.

W Za zamkniętymi drzwiami nie mamy chronologii, pomieszana jest przeszłość z teraźniejszością, co nieco komplikuje odbiór, ale odnoszę wrażenie, że po prostu ostatnimi czasy taka konstrukcja jest po prostu modna, dlatego wszyscy z niej korzystają. Tym samym jednak od razu dowiadujemy się, że coś jest nie tak. Powoli zaś powracamy wraz z główną bohaterką do przeszłości i tego, jak do tego wszystkiego doszło.

Jednak choć historia miała ogromny potencjał, to coś jednak moim zdaniem nie wyszło. Po pierwsze: główna bohaterka. Szukająca miłości kobieta jest w stanie zaufać bezgranicznie, zwłaszcza, gdy czuje się kochana, doceniana. Grace zakochała się na zabój, ufała Jackowi. Jednak gdy okazało się, że jest potworem, sposób przedstawienia jej zachowania nie przypadł mi do gustu. Rozumiem, że sytuacja, jaka ją zastała, była przerażająca. Jednak postać Grace, jej zachowanie spowodowało, że miałam wrażenie, że jest histeryczką, a więcej odwagi miała jej siostra niż ona sama. Dodatkowo autorka nie przedstawiła jakoś wybitnie walki Grace o przetrwanie, może dlatego ta historia niezbyt mi się spodobała. Nie było jakoś szczególnie opisanej walki, wręcz heroicznych czynów, co momentami wydawało się wręcz… mdłe. Może gdyby całość była z punktu widzenia Jacka i wraz z nim sycilibyśmy się strachem, inaczej by to wyglądało.

Dla mnie główna bohaterka przekreśliła trochę całościowy odbiór książki, a tym samym ta lektura nie wbiła mnie w fotel. Co prawda, czytało się ją przyjemnie, ale nie rewelacyjnie. Dodatkowo zakończenie, które jak dla mnie było całkowicie dziwne i nijak nie trzymało się reszty. Pojawiło się wręcz nagle, pozostawiając zaskoczenie – „Ale jak to, już? Tak, o!”. I główna bohaterka, która nijak się miała do tego, co prezentowała swoim zachowaniem wcześniej, spowodowała, że w zasadzie nie wiem, jak mam to odbierać.

To, na co jednak chcę zwrócić uwagę, to okładka, która moim zdaniem jest rewelacyjna, a tym samym mnie skłoniła do tego, by po książkę sięgnąć.

Jeśli ktoś nie lubi rozhisteryzowanych kobiet, które są głównymi bohaterkami w świecie, w którym kobieta ma być silna i niezależna i potrafić sobie radzić w każdej sytuacji, może czuć się rozczarowany lekturą. Ja osobiście spodziewałam się czegoś zupełnie innego. B.A. Paris nieco mnie zawiodła, bo ta historia jako historia jest rzeczywiście świetna, ale coś jednak chyba poszło nie tak, przynajmniej moim zdaniem.


Za zamkniętymi drzwiami

B.A. Paris

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2017

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 302

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy