Załatw pogodę, ja zajmę się resztą

Klaudia Chwastek
Załatw pogodę, ja zajmę się resztą

Książka i film… sięgając po jedno albo drugie, czegoś oczekujemy. Pewnych emocji, przeżycia. Bez względu jednak na to, czego oczekujemy, książka i film się jednak różnią, nie tylko formą, ale też tym, w jaki sposób je odbieramy.

Po książce spodziewałam się czegoś innego niż po filmie. W inny sposób ją odbieramy, w końcu czytając musimy uruchomić naszą wyobraźnię. W pewien sposób zwizualizować sobie w myślach to, co czytamy. Wyobrazić sobie bohaterów, sytuacje… Jednak, aby to zrobić, dostarczone musimy mieć odpowiednie treści. Opisanych bohaterów, to jacy są. W filmie zaś mamy gotowy produkt w postaci aktora, który nadaje odpowiednie cechy swojemu bohaterowi… i właśnie te różnice spowodowały, że mam pewien problem z książką Renaty Frydrych Załatw pogodę, ja zajmę się resztą.

Z początku niezbyt wiedziałam, co mi przeszkadza, nie byłam w stanie zlokalizować problemu, jednak czytając to ponad pięciusetstronicowe tomiszcze, szło mi nadzwyczaj szybko, bohaterowie okazali się całkiem przyjemni. Aż w końcu uzmysłowiłam sobie, że to przypomina mi film, jego konstrukcję, kolejne sceny. Ta książka jest jak scenariusz filmu, tylko w nieco innej formie. Moje przypuszczenia potwierdziła notka biograficzna autorki, która okazała się scenarzystką m.in. polskich seriali, m.in. Na dobre i na złe.

Do końca książki to “filmowe” wrażenie nie znikło. A po zakończeniu doszłam do wniosku, że to taka typowa polska komedia romantyczna, która ani w pełni nie jest rewelacyjna, ani zła, po prostu jest. Jednak czy to przeszkadzało? Niekoniecznie.

Gdy przyzwyczaiłam się do stylu pisania autorki, wciągnęłam w historię, doszłam do wniosku, że Frydrych całkiem ciekawie poprowadziła tę historię.

Najpierw poznajemy Polę, która znajduje się na życiowym zakręcie, nie jest typową bogatą wydmuszką, ale jest niepewna siebie, skromna, z trójką dzieci na głowie i kolejnymi problemami. W jej życiu pojawiają się oczywiście mężczyźni (bo jakżeby inaczej mogło być). Jednak ci mężczyźni to totalne przeciwieństwa. Jeden z nich to zapatrzony w siebie coach, jakich dzisiaj wielu, więc z jego wyobrażeniem nie było problemu. Drugi zaś to jąkający się lekarz, który chciałby nabrać odrobinę pewności siebie. Którego wybierze Pola?

Schemat typowy na komedię romantyczną. Historia ani nie wymagająca, ani nie odkrywcza. Jednak ci bohaterowie okazują się interesujący, bardziej realni aniżeli filmowi bohaterowie. Jednak moim zdaniem trochę skąpy opis, a może nietypowe podejście do narracji spowodowało, że czytając nie do końca byłam w stanie wyobrazić sobie to, co czytam. Co wydaje mi się dużym minusem. Bo skoro autorka zdecydowała się na filmowy schemat, czy to w budowaniu historii, czy w formie i przeskakiwaniu ze sceny na scenę, to powinna zapewnić czytelnikowi taki opis, by czytając, czuł się tak, jakby to oglądał.

Na szczęście, pod względem czytania, kompozycji historii autorka dobrze rozegrała cały proces przemiany bohaterów czasowo. Nie był to stracony czas i rzeczywiście czytało się to przyjemnie. Główna bohaterka potrafiła zaintrygować. Nie było w tym jakiegoś napuszenia, żadnej intrygi. Autorka raczej starała się to osadzić tu i teraz, chociaż pan coach robił swoje.

Jak to w przypadku filmu, szczęśliwe zakończenie mamy w pakiecie, chociaż niekoniecznie aż tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać, co również jest interesujące. Co prawda jest to wręcz gotowy scenariusz na film, jednak jeśli ktoś szuka przyjemnej obyczajówki, takiej typowej z ciekawymi i nie stereotypowymi bohaterami, to myślę, że Załatw pogodę, jak zajmę się resztą będzie odpowiednie.


Załatw pogodę, ja zajmę się resztą

Renata Frydrych

Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 520

Okładka: miękka

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy