„Zapiski stolarza”, które czyta się od deski do deski

Klaudia Chwastek
„Zapiski stolarza”, które czyta się od deski do deski

Czy książka o tym, jak strych przemienia się w pomieszczenie mieszkalne może być ciekawa? Okazuje się, że tak, i do tego wciąga do tego stopnia, że da się ją przeczytać jednym tchem!

Zapiski stolarza to książka autorstwa Ole Thorstensena, profesjonalnego cieśli i stolarza, który od 25 lat jest całkowicie oddany swojej pracy. Można sądzić, że książka o przemianie strychu w piękne mieszkanie nie będzie zbyt interesująca. Co takiego może być w takiej książce? Ale okazuje się, że jest bardzo wiele.

I w zasadzie w całej tej książce wcale nie chodzi o to, w jaki sposób strych zmienia się w mieszkanie, jakie etapy należy wykonać po kolei, jakie uzyskać pozwolenia i co tak naprawdę należy zrobić, by w ogóle otrzymać zlecenie. W tej książce to, co jest najpiękniejsze i wcale nie boję się użyć tego słowa, to kultura pracy i wielka pasja. To z tych dwóch względów należy sięgnąć po Zapiski stolarza. Bo rzadko się zdarza, że możemy przeczytać coś tak prostego i zarazem pięknego. Coraz mniej spotyka się ludzi, którzy mają w sobie tak wielką pasję w sobie do tego co robią. Że kochają tak bardzo swoją pracę, poświęcają się jej i czerpią z tego tak wielką przyjemność.

Thorstensen ujął to wszystko w proste słowa, ale tymi prostymi, wręcz banalnymi słowami oddaje niezwykły klimat, nie tyle Norwegii, podejścia ludzi do remontów, majsterkowania, ale oddaje klimat pracy. Na tych niespełna 300 stronach doświadczamy niezwykłego szacunku do zawodu i tego, co się robi.

W opisie na okładce możemy przeczytać, że to książka dla majsterkowiczów małych i dużych – owszem, jest tam sporo terminologii budowlanej. Jednak laik, który niczego w życiu nie zbudował, może zachwycić się zupełnie inną stroną tej książki.

Dla mnie czytając wcale nie było ważne to, w jaki sposób strych przemienia się w piękne mieszkanie, co należy zrobić, ani jakie materiały zamówić, by wszystko przebiegło sprawnie. To nie było istotne, nie musiałam się w tym doszukiwać jakiegoś sensu, znaczenia. Dla mnie ten aspekt kultury pracy był w tej książce najważniejszy. Bo Thorstensen w Zapiskach stolarza zawarł też dużą dozę szacunku, zarówno do pracy, jak i do drugiego człowieka.

Zapiski stolarza to książka, którą da się przeczytać od deski do deski. I nawet jeśli niekoniecznie interesują nas prace budowlane, można w niej odnaleźć coś dla siebie.


Zapiski stolarza

Ole Thorstensen

Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2017

Okładka: usztywniana

Liczba stron: 277

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy