Ze skrajności w skrajność

Klaudia Chwastek
Ze skrajności w skrajność

Obserwując to, co dzieje się w Internecie, tak w zasadzie wydaje mi się, że można zauważyć, że docierają do nas tylko skrajności – nic pomiędzy.

Gdy weźmiemy pod uwagę chociażby kwestie bycia fit i zajmujące się nimi blogerki, to albo mamy super chude dziewczyny, albo blogerki czy modelki plus size. A normalność?

Jej brak, ewentualnie schowała się gdzieś głęboko i do nas nie dociera. W ogóle to, co normalne, nie trafia do nas. Bo przekaz, który do nas dociera, ma być skrajny, ma wywoływać emocje. A co za tym idzie – ma być klikalny.

Więc nie ma się czemu dziwić, że normalne nie jest popularne. Pytanie tylko tkwi w tym, co uważane jest za normalne? To, co naturalne, to co się nie wyróżnia, to co nie wzbudza emocji?

Wydawać by się mogło, że o te emocje chodzi najbardziej. Już coraz mniej rzeczy nas szokuje. A to, co musi nas szokować, przekracza kolejne granice dobrego smaku, tabu czy moralności. Bo co nas szokuje? Kolejny zamach terrorystyczny oglądany w telewizji? Można przejść obok tego obojętnie, w końcuy nie dzieje się to u nas, tylko daleko stąd. Do niektórych w ogóle nie dociera informacja, że były jakieś zamachy, więc już zupełnie nie oczekujmy od nich jakiejkolwiek reakcji.

Ale ta skrajność zasłania nam obraz rzeczywistości. W telewizji pokazywane jest tylko to, co piękne lub brzydkie. Tylko to, co bardzo dobre albo tylko złe. Zaś Internet kipi tym wszystkim, a przekaz do nas dociera tylko ten  skrajny – reszta ginie w czeluściach sieci.

Klaudia Chwastek

Redaktor naczelna Magnifier. Absolwenta Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku kulturoznawstwo. W obszarze jej zainteresowań znajdują się social media. Chętnie bierze udział w różnorakich imprezach kulturalnych. Miłośniczka Krakowa i kawy.

Kontakt: klaudia.chwastek@e-magnifier.pl

Komentarze

Napisz komentarz
Zamknij formularz komentowania
Napisz komentarz

Brak komentarzy